Szczupaki na gumy

Wprawdzie miał to być raport o łowieniu szczupaków w trollingu z głębokiej wody, jednak ryby tym razem ryby postanowiły inaczej.

Podczas dopływania do wcześniej wytypowanych miejscówek, co chwila na ekranie echosondy pojawiały się ogromne "banany" oraz chmury mniejszych ryb. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że najwięcej aktywności białorybu oraz drapieżników obserwowaliśmy nie głębiej niż jakieś 4-5 metrów pod powierzchnia wody; w miejscach, gdzie głębokość sięgała 25 metrów!

Szybko uzbroiliśmy 2 zestawy w duże woblery które nurkowały na taka właśnie głębokość, a na jedna wędkę założyłem największego demona w kolorze fluo-yellow. Na pierwsze branie czekaliśmy jakieś... 30 sekund! Demon,  uzbrojony w 25 gramowa główkę, nurkował na około 4-4.5 metra i to on właśnie skusił pierwsza rybę. Po kilku minutach walki zdobycz wylądowała w lodzi. Piękna sztuka o długości 107 cm. Po pół godzinie nie mieliśmy ani jednego brania na woblery, wiec postanowiłem zamienić wabiki na pozostałych wędkach i użyć gum. Najwidoczniej wyraźnie aktywnym rybom, z jakiegoś powodu nie odpowiadała tym razem mocna akcja woblerów. Na efekty i tym razem nie musieliśmy długo czekać, a duże szczupaki lądowały w lodzi jeszcze 11 razy. Największa zdobycz dnia miała 110 cm.
Wszystkie ryby zostały złowione w trollingu na lekko uzbrojone największe modele z serii Demon, Lunatic oraz Fatty. Jak zwykle wędki Okuma Black Rock oraz kołowrotki Fishmaker, spisały się świetnie, pomimo początkowych wątpliwości moich gości co do mocy wędek...
Po wyholowaniu ryby dnia jeden z gości stwierdził, ze nie ma na świecie szczupaków, z którymi ten kij nie dałby sobie rady.

Tomasz Kurman

TOP