Grudniowe płocie - Rurki i inne elementy

SPIS TREŚCI

Rurki i inne elementy

Zestaw budujemy bez rurek antysplątaniowych. Wielokrotnie oglądaliśmy takie rurki pod wodą i naszym zdaniem nie zapobiegają splątaniu zestawu, a często nagromadzone w rurce powietrze po jakimś czasie wydostaje się z niej, co może odstraszać duże ryby. Koszyczek przyczepiamy do agrafki wyposażonej w metalową tulejkę. Plastikowe tulejki w feederze zwykle nie sprawdzają się, gdyż po kilkunastu rzutach najczęściej rozpadają się. Stosujemy główne żyłki o średnicy 0,14 mm, sprawdzają nam się matchowe żyłki w kolorze czarnym z serii X-Treme. To, co je wyróżnia, to mała rozciągliwość zapewniająca pewne zacięcie z każdej odległości. Ponadto żyłki te mają dobre parametry wytrzymałościowe, są odporne na przetarcia i powoli się zużywają. Żyłkę główna łączymy z przyponową za pomocą krętlika w rozmiarze 22-24. Przypony o długości minimum 50 cm wykonujemy z żyłki o średnicy 0,10 mm. Stosujemy produkty z serii Elite model Multiflex. Używamy mocnych haczyków w rozmiarze 18-20. Kiedy biorą płocie? W grudniu brania płoci pojawiają się zwykle dość szybko po około 10-15 minutach od zanęcenia. Przy wędce należy być czujnym, gdyż brania mimo zimowej aury są bardzo zdecydowane. A nierzadko czterdziestocentymetrowa płoć potrafi zrzucić wędzisko z podpórek.

Elite MULTIFLEX3 czerwone lub 2 białe

Na haczyku najlepiej sprawdzają nam się trzy czerwone pinki lub dwa białe robaki. Czasami płocie reagują jedynie na ochotkę, ale zdarza się to bardzo rzadko. Po zarzuceniu, zestaw pozostawiamy w wodzie maksymalnie 5 minut. W międzyczasie delikatnie podciągamy go; brania pojawiają się właśnie wtedy lub zaraz po opadzie. Gdy ustają na dłużej wówczas zmniejszamy haczyk nawet do rozmiaru 24, a gdy to nie skutkuje - zmniejszamy średnicę przyponów do 0,06 mm i wydłużamy przypon. Stosowane przez nas przypony sięgały nawet 1,5 metra długości. Podczas tej zasiadki największa ze złowionych płoci mierzyła 44 cm. Szczęśliwym łowcą został Michał.

Team Dragon Feeder:
Szymon Ciach, Michał Panek, Przemysław Linkowski

Foto: autorzy art. oraz Wiesław Dębicki

TOP