Mój ulubiony plecak Hells Anglers

Niedawno wróciłem z ciepłej Andaluzji. Wycieczka przednia, polecam zwłaszcza podczas jesieni. U nas w Polsce w tym czasie już odczuwamy chłód, a na południu Hiszpanii ganiałem w krótkich spodenkach. Ale już wróciłem i trzeba było przeprosić się z cieplejszymi ubraniami.

Ale nie o wycieczce chciałem mówić, tylko o wykorzystywanym podczas niej plecaku Hells Anglers. Wziąłem go, bo uważam, że warto go używać nie tylko do celów wędkarskich. Warto, bo jest naprawdę dobry. Używam go na co dzień, zarówno w trakcie wycieczek jak i wtedy, gdy idę pograć w siatkówkę.
Jego podstawową i bardzo dostrzegalną zaletą jest stabilność. Używałem wielu plecaków, ale tego muszę docenić. Jego krój powoduje, że doskonale leży na ramionach. Podczas wycieczek, gdy wiem, że często będę wyjmował z niego aparat fotograficzny, noszę go na jednym ramieniu. Wiem, nie jest to zbyt ergonomiczne, ale plecak dobrze leży na jednym ramieniu. Nie ma tendencji do zsuwania się. Docenią to wszyscy, którzy będąc na rybach oczekują komfortu niezajmowania się plecakiem na plecach. On naprawdę nie sprawi nam żadnych niespodziewanych sytuacji.

Plecak Hells Anglers Główna komora plecaka zmieści spore pudło na przynęty np. model VS-3045 plus termos, prowiant, aparat i wiele mniejszych akcesoriów. Po bokach znajdują się dwie siatkowe kieszenie mogące służyć do przechowywania napojów lub mniejszej odzieży typu czapka i rękawiczki. Z tyłu plecaka znajduje się kieszeń zabezpieczona zamkiem. Regulowana gumka służy do mocowania peleryny przeciwdeszczowej. Część plecaka przylegająca do pleców została wyposażona w tzw. system nośny. Składa się na niego szereg gąbkowych poduszek wszytych zarówno w ściankę plecaka, jak i w szelki o specjalnym, wygodnym profilu. Dzięki nim plecak nie męczy barków nawet przy dużym obciążeniu. Rolą poduszek jest także odsunięcie głównej powierzchni od pleców, co pozwala na wentylację i przepływ powietrza. Wymiary (dł./szer./wys.): 30 x 15 x 50 cm. Waga: 877 g.Plecak Hells Anglers Główna komora plecaka zmieści spore pudło na przynęty np. model VS-3045 plus termos, prowiant, aparat i wiele mniejszych akcesoriów. Po bokach znajdują się dwie siatkowe kieszenie mogące służyć do przechowywania napojów lub mniejszej odzieży typu czapka i rękawiczki. Z tyłu plecaka znajduje się kieszeń zabezpieczona zamkiem. Regulowana gumka służy do mocowania peleryny przeciwdeszczowej. Część plecaka przylegająca do pleców została wyposażona w tzw. system nośny. Składa się na niego szereg gąbkowych poduszek wszytych zarówno w ściankę plecaka, jak i w szelki o specjalnym, wygodnym profilu. Dzięki nim plecak nie męczy barków nawet przy dużym obciążeniu. Rolą poduszek jest także odsunięcie głównej powierzchni od pleców, co pozwala na wentylację i przepływ powietrza. Wymiary (dł./szer./wys.): 30 x 15 x 50 cm. Waga: 877 g.

inne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HAinne plecaki z serii HA

inne plecaki z serii HANadaje się więc na trudne warunki. Na przechodzenie pod powalonymi drzewami, na przeskakiwanie przez rowy itp. Dodatkowym elementem stabilizującym jest pas biodrowy. Po jego zapięciu (ja używałem go tylko chodząc po Tatrach) można się właściwie zacząć się z nim turlać (tylko po co?). Osobiście pasa tego używam niezbyt często, ponieważ nie czuję takiej potrzeby. Wiem jednak, że wielu z Was doceni jego funkcjonalność.
Zaletą tego plecaka jest również zastosowany system wentylacyjny, którego celem jest zwiększenie cyrkulacji powietrza na naszych plecach. Składa się on z siatki, pod którą znajduje się otwartoporowa gąbka. Można oczywiście dyskutować ze skutecznością tego rozwiązania, zwłaszcza w bardzo ciepłe dni. Niestety wtedy pocimy się nawet mając na sobie tylko przewiewną koszulkę (albo i nic). Malkontentom proponuję test. Niech podłożą sobie pod plecak coś bardzo nieprzewiewnego i niech porównają odczucia. Ja wolę korzystać z takiego systemu.
Plecak jest bardzo pojemny jak na swoje rozmiary. Ja zmieściłem w nim polar, duże pudełko z przynętami, długi obiektyw, lustrzankę z obiektywem w pokrowcu. W przedniej kieszeni schowałem przypony stalowe i tytanowe, okulary polaryzacyjne, rękawiczki. Na zewnątrz swoje miejsce znalazły statyw oraz kubek termiczny. To sporo. Na rybach staram się minimalizować ilość sprzętu do noszenia, ale przyznaję, że maksymalizuję ilość sprzętu fotograficznego.
Używam tego plecaka już dosyć długo, więc mogę też pochwalić materiał, z którego został wykonany. Jest solidny i dobrze wygląda. Nie widzę jakiś szczególnych śladów użytkowania.
Póty plecak rzeczy nosi, póki mu się cokolwiek nie oberwie. Ten jeszcze sporo w swoim życiu ponosi :)

Sławek Kurzyński
TEAM DRAGON

TOP