Zimny karp na drgającą

Skuteczne łowienie karpi umożliwiają wyłącznie typowe wędki karpiowe, o ogromnym zapasie mocy. Zestawy końcowe gwarantujące sukces montowane są na specjalnej plecionce z ołowianym rdzeniem typu leadcore, do którego dowiązuje się przypon, a zwieńczeniem jest duży hak z grubego drutu. Otóż nie! Jest wiele skutecznych i bardzo ciekawych technik łowienia cyprynidusów i nie trzeba się ograniczać wyłącznie do jednej.

Moim sposobem na energiczny odjazd jest podajnik do methody i żyłka dostosowana do finezyjnego wędziska z giętką szczytówką, które całą frajdę z holu zostawia operatorowi. Stosuję żyłki feederowe o bardzo dobrych właściwościach tonących, gładkie i odporne na przetarcia. Średnica zależy od kija, ale zazwyczaj na przedzimiu to 0,22 mm. Uwieńczeniem zestawu jest kołowrotek z wolnym biegiem. Tak, stosuję wolny bieg przy feederze. Przydaje się szczególnie przy gwałtownych braniach, po których ryba wstępnie się zacina. Jest niezastąpiony, gdy zajdzie potrzeba chwilowego opuszczenia stanowiska przez wędkarza, czy chociażby podczas wędkowania na więcej niż jedno wędzisko.

Gdy sympatycy ciepłych pór roku siedzą przed komputerami w cieple domowego ogniska, wyruszam na podbój okolicznych łowisk. Sezon letni wykorzystuję maksymalnie uganiając się za moimi ulubionymi rybami, jakimi są liny. Dopiero, gdy żerowanie zielonych prosiaczków znacznie osłabnie, a karpie okazują jeszcze aktywność, zaczynam polowanie na karpia z zimnej wody.

Karp na zimno

Znajduję dla nich czas szczególnie późną jesienią i wczesną zimą, tuż przed przykryciem jeziora lodową pokrywą. Wtedy każda wyholowana sztuka niewiarygodnie cieszy. Jest to bardzo przyjemny okres gdyż cenię sobie ciszę i spokój na łowisku, do których zdążyłam już przywyknąć wędkując od lat na moich mazurskich akwenach. Nierzadko jestem na łowisku sama mając je całe do swej dyspozycji. Nie lubię przeludnienia zarówno biorąc pod uwagę leśne jeziorka jak i łowiska komercyjne. Wracając do karpi. Lubię, gdy zestawami regularnie coś się interesuje. Uwielbiam obserwować rybie zachowania i mogę z duszą na ramieniu stwierdzić, że karpie są niezwykle mądrymi przedstawicielami zmiennocieplnych kręgowców wodnych. Uczą się różnych zachowań i nierzadko ciężko je przechytrzyć. Wędkarski sezon nigdy się nie kończy i jedynie do warunków trzeba się dostosować. Tak jak dla wędkarza ważne jest co założy na siebie, tak jeszcze ważniejsze jest co zaserwuje rybom i w jaki sposób. Woda jest zimna, a ryby lubią zjeść treściwie i przy tym nie stracić wiele energii. Korzystam więc z wysokiej jakości pelletów, które częściowo mielę na pył i wykorzystuję jako dodatek zanętowy. Z uwagi na delikatne brania wybieram methodę, która serwuje przynętę w zanęcie, odpowiednio ją eksponując i zwiększając szansę na sukces nawet przy słabym żerowaniu. Wykorzystanie drgającej szczytówki do łowienia karpi nie jest też przypadkowe - pomijając już fakt, że jest to moja ulubiona metoda połowu. Głównym kryterium wyboru jest finezja, która objawia się zarówno w holu, ale również, i to w szczególności, w trakcie samego brania. Zimny karp jest wspaniałym przeciwnikiem. Sprowokowanie ryby do brania w wodzie o temperaturze ok. 5 stopni Celsjusza to już połowa sukcesu, zwłaszcza wtedy, gdy temperatura powietrza nierzadko oscyluje w okolicach zera.

BLACK SHADOW FEEDER  Kolekcja feederów w najwyższej klasie wykonania wędzisk tego typu. Trzy różne długości i cztery moce blanku, opisane zakresem stosowanego obciążenia, od 60 g aż po 150 g. Dwa najkrótsze rekomendowane do metody, a model 3,90 m 150 g do połowów na bardzo ciężkie zestawy w rzekach o silnym uciągu. Wyposażone w przelotki klasy SiC i grafitowy uchwyt do kołowrotka.INSANITY METHOD FEEDER 120  Mocny feeder dostosowany do techniki na metodę. Charakteryzuje się bardzo mocnym dolnikiem i środkową częścią blanku, co pozwoli na bezpieczny hol nawet kilkunastokilogramowych ryb na mocnej żyłce czy plecionce. Zalecany zakres stosowanych żyłek: 0,22-0,35 mm, plecionek: 0,10-0,20 mm.W nowym sezonie, w ofercie MegaBAITS będzie dostępna seria TACTIX - rozbudowana seria wędzisk gruntowych i karpiowych, a co najważniejsze znajdą się tutaj także feedery do metody. Wędziska o ciężarze wyrzutowym 40 g i 60 g oferowane w trzech długościach mają na tyle mocy, aby zwycięsko zmierzyć się z moimi karpiami.

Wędkując w zimnej wodzie, którą charakteryzuje duża przejrzystość, używam zestawu końcowego zmontowanego na fluorocarbonie z haczykiem (z oczkiem) w rozmiarze 14 bądź 16. Moje przypony mają maksymalnie 10 cm długości zazwyczaj jednak używam takich około 8 cm. Krótkie zestawy końcowe genialnie przekazują nawet najdelikatniejsze skubnięcia. Przynętę w postaci małego dumbellsa pop up 6 mm do maks. 8 mm bądź pellet w podobnych rozmiarach, prezentuję dzięki użyciu gumki dowiązanej do włosa. Założenie, że małymi przynętami interesują się tylko nieduże ryby jest niezasadne. Wielokrotnie przekonałam się, że łatwiej podejść dużą rybę serwując jej małą, niepozorną przynętę. Karp na przedzimiu żeruje już o wiele słabiej. Wszystko dzieje się jakby w spowolnionym tempie. Feeder umożliwia zaobserwowanie każdego ruchu ryby, która zainteresuje się zestawem końcowym. Osiągnięcie tego efektu jest możliwe przy zmontowaniu koszyka do methody przelotowo. Ryba pobiera przynętę, co natychmiast objawia się ruchami szczytówki bez unoszenia przez nią podajnika z dna. Im mniejszy opór tym łatwiej przechytrzyć ostrożne karpie. Dlatego stosuję w tym czasie najdelikatniejsze szczytówki.

Delikatne branie

Zdążyłam już zauważyć, że te większe sztuki o wiele delikatniej pobierają zaprezentowany w koszyku do methody towar w porównaniu do młodych osobników. Każde, nawet najdelikatniejsze wskazanie szczytówki może okazać się braniem i w tym głowa wędkarza, aby je wykorzystać. Nie każde zassanie przynęty gwarantuje ekstremalny odjazd. Może być zasygnalizowane jedynie delikatnym ugięciem bądź wrażeniem podskubywania przynęty podczas chociażby wyjadania zanęty z podajnika, gdy haczyk znajduje się już w rybim pyszczku.

Hol

Zaś sam hol... Och tak. Holowanie ryby po jej skutecznym zacięciu to kwintesencja wędkowania. A hol karpia na feeder to największa przyjemność dla fanatyka drgającej szczytówki. Kije, które mocno pracują pod karpiowym cielskiem wyginają się niekiedy w pełną parabolę przekazując wędkarzowi całą frajdę z holu. To niesamowite, gdy można poczuć każdy ruch zdobyczy jakby blank wędziska był przedłużeniem ramienia. I nigdy do końca nie wiadomo, jaka ryba zameldowała się na końcu zestawu. Dlatego do samego momentu podebrania wędkarskie emocje sięgają zenitu. Wprowadzony do podbieraka karp nawet najmniejszy, lecz wyczyniający cuda na delikatnym blanku jest ogromnym sukcesem łowcy i satysfakcja po udanym holu nie odpuszcza długo. Choćby powietrze miało 0 stopni Celsjusza to adrenalina grzeje od środka, a organizm aż buzuje od nadmiaru hormonów szczęścia.

Właśnie dla tych emocji wędkuję okrągły rok i nim lód skuje wody drgająca szczytówka jest w ciągłym ruchu! Takich dokładnie przeżyć nad wodą życzę wszystkim wędkarzom i pięknych widoków ryb odpływających w świetnej kondycji do swego podwodnego królestwa.

Magdalena Szpula Szypulska
TEAM MEGA BAITS

TOP