Pstrągi na zimowym froncie

Zima trwa 90 dni. Żaden z tych dni, z pewnymi wyjątkami oczywiście, nie jest na ryby nieodpowiedni. Są tylko wędkarze źle do wyprawy przygotowani. Wyprawy na mroźne pstrągi.

Każdy z wędkarzy preferuje swój typ pstrągowych przynęt. Do niedawna byłem zaprzysięgłym zwolennikiem tylko wobler, po zapoznaniu się z przynętami miękkimi V-Lures dość szybko wyróżniłem faworytów i obecnie na łowisko noszę i woblery, i gumy. Na zdjęciu, pierwsza od lewej: Aggressor.Nie łudzę się jednak: z Dziadkiem Mrozem na dłuższą metę nikt jeszcze nie wygrał. Nikt! A historia mówi, że nawet wielcy wodzowie próbowali. Gdy warunki atmosferyczne zapowiadają się ekstremalne nastawiam się na batalię: Blitzkrieg - wojnę błyskawiczną. Bo sytuacja nad zimową rzeką bywa jak na Froncie Wschodnim: nie dość, że jest zimno, to jeszcze wilki wyją (a może to drzewo w lesie piłują?) i do domu daleko.

O żadnym okopywaniu się na pozycjach nie ma tu mowy. Kieruję się wojenną maksymą - maszeruj albo giń (marznij)! Idę więc przed siebie, po pstrągi jak „w dym”. Jak żołnierz. Stale w gotowości. Marszobiegiem. Na śniegu trop zajęczy, a obok niego mój (śnieg chrzęści pode mną). Biegną łeb w łeb, jak „w mordę strzelił” wzdłuż brzegu. W górę rzeki.
Bardziej nieustępliwa ode mnie jest tylko temperatura. Lis, na widok wariata z wędką, kuli kitę pod siebie i daje dyla w las.
Kluczę brzegiem rzeki jak przez pole minowe - łowisko jest najeżone rybami jak dobra kasza skwarkami. Wędkarz, niczym saper, myli się tu „ino raz”. Jak pstrąg weźmie to w pierwszym rzucie. Byle maluch ruszy do przynęty i radość taka, że „klękajta narody”! Popełniasz jeden błąd i… po rybie. To takie miejsce, gdzie cisza może zwiastować burzę!

AggressorAggressorAggressorAggressorAggressorAggressorAggressorAggressorAggressorAggressorAggressorAggressor
A przy okazji gum, już lada dzień do sklepów wjeżdżają główki Dragona z serii V-POINT o nazwie Aggressor – ułatwią zbrojenie cienkich i delikatniejszych gum, jak choćby Aggressora V-Lures (na zdjęciach).Już niedługo znajdą się w magazynach firmowych nowe kołowrotki, w tym ProGUIDE CX – bardzo dobra maszynka nie tylko na pstrągi. Rozmiar idealny na pstrągi, czyli FD 25, waży 231 g (moc hamulca 10 kg, ilość łożysk 7 szt.).  Nowoczesne kołowrotki o budowie hybrydowej – łączące duraluminium z unowocześnionym materiałem grafitowym o symbolu XT60CX, którego poprzednia generacja (XT60C) stosowana jest do dziś z powodzeniem w kołowrotkach Dragon NanoLITE.HM69  Żyłka hybrydowa, podobnie jak HM80, zawierająca w tradycyjnej strukturze nylonu dodatkowe wiązania fluorocarbonowe. Żyłka zyskuje większą odporność na urazy mechaniczne i naprężenia dynamiczne.HM80  Żyłka hybrydowa, wyprodukowana w procesie tzw. fluoryzacji nylonu, na bazie udoskonalonej technologii krystalizacji, w trakcie której pojedyncze włókna nylonu ulegają wydłużeniu i wzmocnieniu na poziomie wiązań łańcuchów molekularnych.Plecak z pudełkami i dołączanym przybornikiem  Doskonale stabilizowany plecak szczególnie doceniają aktywni wędkarze, w tym miłośnicy dzikich rzek. Wygodne i szerokie szelki z paskami regulacyjnymi oraz gąbki opierające się na plecach właściwie rozkładają i amortyzują ciężar oraz zapewniają wentylację. Komorę główną podzielono poziomą kurtyną zapinaną na rzepach, dzięki czemu można korzystać z dwóch lub po usunięciu pudełek – znacznie większej jednej komory. W komplecie znajdują się 4 pudełka mieszczące arsenał przynęt i drobnych akcesoriów. Nr kat. 96-12-020.Plecak z pudełkami i dołączanym przybornikiem  Doskonale stabilizowany plecak szczególnie doceniają aktywni wędkarze, w tym miłośnicy dzikich rzek. Wygodne i szerokie szelki z paskami regulacyjnymi oraz gąbki opierające się na plecach właściwie rozkładają i amortyzują ciężar oraz zapewniają wentylację. Komorę główną podzielono poziomą kurtyną zapinaną na rzepach, dzięki czemu można korzystać z dwóch lub po usunięciu pudełek – znacznie większej jednej komory. W komplecie znajdują się 4 pudełka mieszczące arsenał przynęt i drobnych akcesoriów. Nr kat. 96-12-020.

Przeciwnik - pstrąg - przechodzi do natarcia!

Zwalone ze starości drzewo to naturalna kładka na drugi brzeg. W lecie nie ma problemu z przejściem po szerokim pniu, zimą dochodzi zagrożenie zdrowia z powodu niechcianej kąpieli w lodowatej wodzie. Może to drobiazg, ale plecak Team Dragon X-system bardzo stabilnie siedzi na moich plecach, co w takich trudnych chwilach odgrywa dużą rolę.Wersja testowa blanku spinningowego w nowej wersji NanoPOWER sprawuje się na tyle dobrze, że nawet polubiłem to wędzisko. Gdy porównywałem nową wersję spinningu NanoLITE z nowym NanoPOWER, opierając się na moich preferencjach względem wędzisk więcej punktów zdobył NanoPOWER. To są oczywiście odczucia jedynie moje, indywidualne – każdy z wędkarzy ma swoje doświadczenia i preferencje względem spinningów. Nie wolno faworyzować czy skreślać innych wędzisk.Wunderwaffe - cudowna broń: wędzisko Nano Power Jig 18 pomyślnie odpiera atak z zaskoczenia. Branie wyrywa nadgarstek „z zawiasów”. Amortyzacja odjazdów godna pochwały (do medalu, nominowane za bohaterstwo, żyłki HM zgłaszam!) Hol szybki i pewny: po żołniersku prowadzony, bo hak główki Dragon V-Point SPEED pewnie trzyma rybę. Urraa! Przeciwnik pokonany! A że doktryna wojenna jasno nakazuje: nie brać jeńców!, więc wraca pstrąg do wody.
Składam meldunek do sztabu Dragona z siedzibą w Kruszynie Krajeńskim: zadanie wykonane! Bitwa wygrana, lecz wojna o zimowe pstrągi ciągle trwa! Póki co zarządzam odwrót, bo: do domu daleko, zimno, wilki wyją…
A wy tam sobie wygodnie Panowie Oficery na ciepłych stołkach siedzicie… No, ale taki to już nasz los. Nasz, Wędkarzy - żołnierzy liniowych! I nikt tu, na głównym froncie walki, nie płacze. Zimowa rzeka nie dla mięczaków!

Odmeldowuję się! Do następnego!

Dawid Sokołowski

TOP