Torba - nie tylko - karpiowa

Torba nr 97-09-021 z oferty DRAGONa w teorii jest torbą karpiową (z coolerem) na dipy i kulki, jednak praktyka pokazuje, że możliwości jej wykorzystania są o wiele szersze.

Zastosowanie tej torby mogłoby być jeszcze większe oczywiście dla wędkarza łowiącego na "śmierdzące" kulki proteinowe, czy/i stosującego równie średnio pachnące dipy. Dla mnie jest to torba o zastosowaniu zupełnie innym niż podaje producent, gdyż z wędkarstwem karpiowym mam niewiele wspólnego.

Mimo iż posiadam już jedną, pozornie podobną torbę (chlebak) z serii Street Fishing, która służy mi zarówno do "załadunku" prowiantu, jak i sprzętu wędkarskiego, jednak zdecydowałem się na kolejną, która daje mi jeszcze jedno, bardzo ważne zastosowanie. Jak sama nazwa wskazuje, jest to "lodówka". Naturalnie nie jest to urządzenie kuchenne z możliwością podłączenia do prądu, więc nie będzie trzymać niskiej temperatury w nieskończoność, ale by spakować artykuły spożywcze (np drugie śniadania) na kilku-, czy kilkunastogodzinny wyjazd nad wodę w najcieplejszej porze roku nadaje się wręcz idealnie. Można tę "lodówkę" wykorzystać także do trzymania leków (jeśli ktoś takowe zażywa), które potrzebują niskiej temperatury. Kolejnym powodem, dla którego warto mieć taką torbę, są także przynęty (jak chociażby robaki), które w najgorętszy dzień będą mogły czekać na "swoją kolej", nie tracąc przy tym na jakości. Zastosowań może być naprawdę wiele. A dołożenie zamrożonego wkładu to dodatkowa super propozycja dla tych, co lubią schłodzić się w środku upalnego dnia naprawdę zimnym napojem. I jest to świetna opcja, z której bardzo często korzystam. Wyjęte z zamrażarki wkłady w połączeniu z "kulerową" torbą sprawiają, iż woda po ośmiu (może i nawet więcej, tego nie sprawdziłem jeszcze) godzinach jest niemal tak zimna, jakby była wyjęta z zamrażalnika!

A coś o samym produkcie? Od strony wewnętrznej każdy centymetr kwadratowy pokryty jest "sreberkiem", które - co jest oczywiste - pełni rolę "lodówki". Natomiast od zewnętrznej strony torba pokryta jest fajną, grubą tkanina w kolorze maskującej zieleni. W środku są dwa (wyjmowane, wraz z wygodnymi "uszami") zasobniki z przegródkami różnej wielkości. Torbę można nosić na dwa sposoby - korzystając z długiego paska - na ramieniu, a po jego odpięciu - w dłoni z pomocą krótkich rączek. Na przedniej ściance umieszono zewnętrzną kieszonkę na ewentualne drobiazgi niekoniecznie potrzebujące niższych temperatur. Dodatkowo szwy (zarówno samej torby, jak i zasobników) zabezpieczono lamówką.

Dodatkowo niewątpliwym duuuużym plusem torby o takim wnętrzu jest fakt, iż jest ona bardzo łatwa do utrzymania w czystości, więc "czyścioszki" będą mieć przy niej mało roboty, a "mniejsze czyścioszki" nie zabrudzą jej tak łatwo ;)
Ciekawy jestem, jakie Wy jeszcze widzielibyście zastosowanie takiego typu bagażu?

Z wędkarskim pozdrowieniem
Mariusz Drogoś

TOP