Moje ulubione pudełko

W profesjonalnym, zawodniczym wędkarstwie spinningowym każdy szczegół odgrywa niebagatelne znaczenie. Tak też jest w przypadku pudeł i pudełek wędkarskich. My spinningiści przechowujemy często starannie wyselekcjonowane, drogie pod względem sentymentalnym i finansowym przynęty oraz drobne akcesoria i rozmaite różności w postaci główek dżigowych, haczyków, kotwiczek, agrafek, krętlików, przyponów itd.

Dzisiaj będzie mowa o pudełku, które na tyle pozytywnie mnie zaskoczyło, że praktycznie nie rozstaję się z nim będąc nad wodą. Nie o dużym, pojemnym pudle na przynęty większych formatów z przeznaczeniem na szczupaki, trocie i sumy, chociaż takich w ofercie Dragona nie brakuje, a o małym - jak go nazwałem - przyborniku do ultralighta.

Pisząc te słowa mam na myśli pudełko japońskiej firmy Meiho-Versus o nazwie Light Game Case J o wymiarach (dł.szer.wys.) 17,5 – 10,5 – 18 cm. Już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie solidnego „piórnika” na przynęty. Lekkie, starannie, ładnie wykonane z dobrej jakości jasnego (pokrywa), i ciemnego plastiku (spód). Łatwe w obsłudze, z płynnie działającym zatrzaskiem, regulowanymi przegródkami (łącznie aż 18), które możemy zmieniać w zależności od wielkości naszych przynęt. Zaletą pudełka jest nie tylko jego niewielki rozmiar, ale również grubość. Niespełna 2 cm – w porównaniu z wcześniej użytkowanymi przeze mnie pudełkami, to jest płaskie jak tabliczka czekolady. Mając to na uwadze możemy wyposażyć naszą kamizelkę w kilka tej wielkości pudełek i nie będziemy odczuwać dyskomfortu „wypchania”, co wpłynie na większą koordynację ruchów. Ponad to, pudełko jest na tyle poręczne, że śmiało możemy je umieścić w kieszeni kurtki, w pasie biodrowym lub nawet wsadzić do kieszeni spodni, co sugeruje sam producent na naklejce pokrywy. Mało tego, kombinacji umieszczenia pudełka podczas łowienia lub w dotarciu nad wodę jest więcej. Na górze pudełka znajduje się specjalne mocowanie z tzw.oczkiem, które w połączeniu ze smyczą umożliwią nam zawieszenie pudełka na szyi. Istnieje również możliwość połączenia pudełka z innymi z serii Meiho-Versus, jako część składowa, dzięki znajdującym się specjalnym mocowaniu na spodzie. Szczególną też uwagę przyciąga zamieszczona na pokrywie pudełka naklejka z informacją użytkowania. Udogodnieniem dla spinningistów, którzy niezbyt chętnie dzielą się ujawnianiem zawartości swoich pudełek jest zamieszczona pod pokrywą specjalna chropowata powłoka, która pełni rolę maskownicy.

Podsumowując, szczerze polecam pudełko Meiho-Versus model Light Game Case L dla wędkarzy zajmujących się delikatnymi odmianami spinningu. Dla mnie jest to świetne rozwiązanie na zawody, ponieważ mikrowoblerki i błystki mam odpowiednio posegregowane. Przedstawione pudełko zachęca nie tylko japońską jakością, ale także nad wyraz atrakcyjną ceną.

Mateusz Porada

TOP