Dwa jesienne spinningi: CF-X 7 – 28 g i 14 – 35 g

Rafał Reiter od roku spinninguje wędziskiem CF-X, który okazał się bardzo sprawnym wędziskiem na odrzańskich łowiskach. Przy każdej okazji zapoznaje się z serią CF-XNa przedzimiu rzeczne ryby nie ustawiają się wzdłuż brzegu radośnie machając płetwami i wołając do wędkarza: „Hej, złów mnie! Tutaj jestem.” Trzeba wędrować brzegiem mozolnie wyszukując i cierpliwie obławiając najróżniejsze miejsca w rzece, mogące stanowić kryjówkę lub żerowisko ryb.

Taktyka ta wymaga użycia odpowiedniego wędziska, a niekiedy nawet dwóch. Spinningując w małej i raczej płytkiej rzece oraz używając jednego typu i wielkości przynęt, można wyręczyć się jednym spinningiem, wciąż pozostając skutecznym wędkarzem. Nieco inaczej trzeba się przygotować do obławiania dużej rzeki, o zmiennej głębokości i sile nurtu, a nawet oferującej zmienną konfigurację dna i brzegów na odcinku 200 m. Polskie rzeki są piękne, oferują mnogość stanowisk ryb i zmienność konfiguracji. Niestety, jest też druga strona medalu: owa zmienność wymusza cięższych lub lżejszych bądź innego typu przynęt, a to z kolei wymaga operowania wędziskiem o innych parametrach. I tak rodzi się konieczność zabrania 2, a może nawet 3 spinningów na łowisko, o ile świadomie chcemy w taki sposób wędkować i maksymalizować swoje starania o ryby w podbieraku.

CF-X Cross Force

 

Mariusz Drogoś przez kilka dni i nocy miał okazję wypróbować wędzisko CF-X c.w. 7 – 28 g pod gumami i woblerem Sting na nocnej opasce z mocniejszym uciągiem.Za przykłady służące poparciu słuszności decyzji zabrania 2 wędzisk na łowisko, przytoczę trzy konfiguracje łowisk nizinnej średniej lub dużej rzeki. Ostroga i tworzący się za nią warkocz: na przedzimiu warkocz wciąż jest terenem polowania bolenia (oczywiście robi to mniej hałaśliwe, głównie się poruszając w toni), szczupaka, klenia, jazia i sandacza. Strefę trójkąta i prądu wstecznego tuż przy ostrodze można obłowić lżejszym wędziskiem (CF-X c.w. 7 – 28 g), widoczny warkocz na odcinku 10-50 m oraz jego okolice przy powierzchni i w toni również obławia się z użyciem tegoż wędziska. Jednak strefę zaniku warkocza i lekkiego wypłycenia, które to dosłownie uwielbiają sandacze i nierzadko siedzą tutaj grube bolenie skutecznie obłowimy za pomocą CF-X c.w. 14 – 35 g. Tym wędziskiem pokonamy niemałą odległość, znacznie cięższą przynętą przebijemy się przez nurt, wprawnie dżigując mamy szansę na skuteczne zacięcie twardopyskiej ryby, jaką jest sandacz – można powiedzieć, że to ryba tej części rzeki, a w Wiśle ponadto można tutaj znaleźć brzany - w ciepłej porze roku). Spinning CF-X c.w. 7 – 28 g również pozwoli zarzucić przynętę w to miejsce, jednakże z powodu znacznej głębokości i siły nurtu mogą wystąpić utrudnienia z siłą zacięcia twardopyskiej ryby. Takie sytuacje na łowisku mogą powstać na terenie rzek: Wisła, Odra.
Kolejne przykładowe konfiguracje w dużych rzekach to przykosa i dół pod mocniejszym uciągiem: przykosy bywają łatwe i bardzo trudne w obławianiu, co przede wszystkim wynika z ich dostępności dla wędkarza pieszego oraz dystansu rzutowego, jaki musimy pokonać, chcąc ulokować przynętę za rantem. Gdy już nam się to uda, potrzebujemy niemałego zapasu mocy blanku, aby poradzić sobie w chwili zacinania i holowania silnej, większej ryby. Inną koniecznością użycia mocniejszego wędziska CF-X do obłowienia strefy przykosy jest penetracja od strony głównej strugi nurtu. Wiślane przykosy często w takim miejscu są omywane silnym nurtem, w którym trzeba ulokować i poprowadzić cięższą przynęty w celu naprowadzenia pod rant od tej właśnie strony; nierzadko obławiamy przykosy wzdłużne i tutaj skala trudności rośnie. Dobrym rozwiązaniem (zazwyczaj) okazuje się użycie mocniejszego spinningu jak CF-X c.w. 14 – 35 g - oferuje wspaniałą dynamikę blanku, daleki zasięg rzutu i odpowiednią moc wspomagającą zacięcie na dużym dystansie.

Jesień i przedzimie to dobry czas do wędrówek brzegiem w poszukiwaniu przygody z drapieżnikami. Mariusz na takie okazje wyposaża się w kilka wędzisk, 2 lub 3, przemierzając z nimi kolejne kilometry brzegiem. W poszczególnych miejscach używa odpowiedni spinning.  Kolejnym wyzwaniem dla wędziska jest obławianie rzecznych dołów przykrytych nurtem. W środowej Odrze, Wiśle i znacznie rzadziej w Bugu dość dobrze tę sprawę załatwia CF-X c.w. 7 – 28 g, jednak w dolnych odcinkach tych rzek, bądź na odcinkach zwężonych i wyraźnie głębszych, gdzie nurt wyczuwalnie przyśpiesza utrudniając wędkowanie, jedynym rozwiązaniem się okazuje sięgnięcie po CF-X c.w. 14 – 35 g. Niekiedy musiałem balansować na granicy przeciążenia tego blanku, aby dopiąć swego i ulokować przynętę pod grubym płaszczem nurtem. Na szczęście spinningi CF-X mają świetny zapas mocy, umożliwiający realizację zadań specjalnych.
Oczywiście nie wolno zapominać, że wędka to nie blank, a komplet wraz z kołowrotkiem, linką, przynętą odpowiednio uzbrojoną hakiem bądź kotwicą. Te wszystkie elementy - plus wędkarz - muszą się zgrać, by móc skutecznie i przyjemnie spinningować w najróżniejszych łowiskach.

Solidna konstrukcja dolnika, uchwytu oraz blanku zapewnia długie i przyjemne użytkowanie wędziska. I co najważniejsze a czego nie widać na zdjęciu: blank jest niesamowicie skutecznym oferując użytkownikowi świetną dynamikę, progresję kluczową podczas holowania ryby, lekkość i poręczność na łowisku.

CF-X (akcja X-Fast) to seria bardzo mocnych wędzisk do połowu sandaczy i szczupaków, zarówno z łodzi i brzegu w wodach stojących, także na średnie i duże rzeki; szczególnie polecane do przynęt miękkich. W ofercie jest 5 spinningów obejmujących ciężarem wyrzutowym zakres dolny od 4 g do 14 g oraz zakres górny od 21 g do 35 g.

Czytaj więcej o CF-X tutaj.

Waldemar Ptak


Waldemar Ptak
; ceniony fotograf i wędkarz, a zarazem publicysta i autor artykułów instruktażowych publikowanych w prasie i w Internecie, w ilości blisko 500. Specjalizuje się w fotografii wędkarskiej, a ponadto jest specjalistą i testerem wędkarskim, redaktorem prowadzącym. Łowi praktycznie wszystkimi metodami i na dziesiątkach łowisk na terenie Polski – od Sanu aż po Bałtyk.

TOP