Sięgnij po rybę

Mam!!! Któż z nas tak nie krzyczy, gdy zatnie rybę? Ale w praktyce ryba jeszcze nie jest nasza, bo musimy ją holować, a potem szczęśliwie lądować.

Zdobywamy coraz większą wiedzę o rybach, ich skórze i ochronnej roli śluzu, dlatego relatywnie nie tak dawno obligatoryjnie wprowadzono miękkie siatki w koszach podbieraków. Pojawili się również zwolennicy lądowania dłonią i odhaczania ryby w wodzie, są również praktykujący lądowanie podbierakiem z opcjami wynoszenia na brzeg (na trawę) lub matę albo kończenia operacji wyhaczania w wodzie. Na szczęście, opcja wyślizgu jest na wymarciu i z tego faktu należy się cieszyć.

Nastąpiła trudna sytuacja dla wędkarza, oczekiwanie na właściwy moment wprowadzenia ryby do podbieraka.MAM! MAM!

Gdy już wszyscy dookoła nas dowiedzą się o zacięciu ryby, ponieważ zaalarmowaliśmy ich swoim donośnym, radosnym okrzykiem... No właśnie, dopiero teraz się zaczynają trudności, ponieważ tak naprawdę jeszcze tej ryby nie mamy, aprzed nami lądowanie i przede wszystkim zapobieżenie spięciu (wyhaczeniu podczas holu) ryby. Staramy się pokonać ewentualne niedoskonałości techniczne wędziska i zestawu, próbujemy opanować naszą skłonność do natychmiastowego zobaczenia lub podebrania ryby (o dziwo, często praktykowany lot ślizgowy ryby do ręki), no i wreszcie się uporać z właściwym podebraniem szalejącej ryby na płyciutkiej wodzie. Próbowaliście podebrać dłonią 3-kilowego karpia, dzikiego 3-kilowego bolenia lub dwucyfrowego suma-wariata, który cały hol przesypia by dostać szału w chwili dotknięcia go dłonią? Jeśli te ryby to dla Was pestka, to konia z rzędem temu, kto jedną ręką podbierze brzanę czwórkę (4-kilogramową). Kto chętny do próby? Zacięcie, holowanie i lądowanie ryby to część wędkarskiej przygody, druga - leży w gestii etycznego wędkarza: tak podebrać rybę by nie uszkodzić jej skóry lub narządów wewnętrznych. Wbrew pozorom ryby są bardzo wrażliwe na punktowy silny ucisk, ponieważ nie mają bardzo mocnej obudowy mięśniowej, jak np. człowiek. Ryby żyją w wodzie, w innej niż człowiek (na ziemi) pozycji, woda pełni rolę naturalnej uciskowej otuliny, oczywiście za sprawą panującego ciśnienia. Podbieranie dłonią jest niewskazane także i z innego powodu, uszkadzamy powłokę utworzoną ze śluzu stanowiącego dla ryby płaszcz ochronny przed drobnoustrojami. Ponadto ułatwia pływanie i chroni rybę przed krwawymi otarciami podczas żerowania wśród twardych łodyg lub zatopionych krzewów. Woda jest nasycona drobnoustrojami i często wystarczy niewidzialne (dla nas) otarcie na skórze, aby ryba złapała infekcję, pasożyty, np. owrzodzenia lub pleśniawka do rzadkości nie należą. A przecież uwalniamy bardzo dużo złowionych ryb, choćby z powodu wymiaru ochronnego. Jeżeli nie będziemy dbać o te ryby, to sami pozbawimy się znacznej ilości rybostanu.

Podbierak szybkoschnący. Gdy zamierzamy łowić większe ryby, jak karpie, szczupaki, długie sandacze czy brzany itp., chcąc to robić z pokładu łodzi lub z marszu, warto zabrać podbierak sprytnie składany – błyskawicznie można go rozłożyć, uzyskujemy sztywną jednolitą obręcz i pewność działania. Nr kat. podbieraka 92-31-180.Podbierak szybkoschnący. Gdy zamierzamy łowić większe ryby, jak karpie, szczupaki, długie sandacze czy brzany itp., chcąc to robić z pokładu łodzi lub z marszu, warto zabrać podbierak sprytnie składany – błyskawicznie można go rozłożyć, uzyskujemy sztywną jednolitą obręcz i pewność działania. Nr kat. podbieraka 92-31-180.Podbierak łososiowy. Wybierając się na łososie lub bardzo długie szczupaki, warto wyposażyć się w profesjonalny podbierak. Cóż tu mogę powiedzieć: zrobiony solidnie, pomoże nam lądować niejedna życiówkę. Nr. kat. 92-34-250.Podbierak łososiowy. Wybierając się na łososie lub bardzo długie szczupaki, warto wyposażyć się w profesjonalny podbierak. Cóż tu mogę powiedzieć: zrobiony solidnie, pomoże nam lądować niejedna życiówkę. Nr. kat. 92-34-250.Podbierak pięciokątny z zatrzaskowym mocowaniem siatki. Ten typ podbieraka jest uniwersalny, do użycia na łodzi, wysokim brzegu, płyciźnie. Można nim lądować ryby drapieżne i spokojnego żeru. Cechuje go solidna konstrukcja i niezawodność działania. Siatka wykonana z szybkoschnącej przędzy. Używam ten model i gorąco go polecam. Nr kat. 93-00-220/230.Podbierak pięciokątny z zatrzaskowym mocowaniem siatki. Ten typ podbieraka jest uniwersalny, do użycia na łodzi, wysokim brzegu, płyciźnie. Można nim lądować ryby drapieżne i spokojnego żeru. Cechuje go solidna konstrukcja i niezawodność działania. Siatka wykonana z szybkoschnącej przędzy. Używam ten model i gorąco go polecam. Nr kat. 93-00-220/230.Podbierak pięciokątny z zatrzaskowym mocowaniem siatki. Ten typ podbieraka jest uniwersalny, do użycia na łodzi, wysokim brzegu, płyciźnie. Można nim lądować ryby drapieżne i spokojnego żeru. Cechuje go solidna konstrukcja i niezawodność działania. Siatka wykonana z szybkoschnącej przędzy. Używam ten model i gorąco go polecam. Nr kat. 93-00-220/230.Podbierak owalny z zatrzaskowym mocowaniem siatki.  Długość podbieraka wynosi 235 cm. Bardzo szybki w montażu, o mocnej konstrukcji, niezawodny w trudnych sytuacjach. Nr kat. 93-04-235.Podbierak owalny z zatrzaskowym mocowaniem siatki.  Długość podbieraka wynosi 235 cm. Bardzo szybki w montażu, o mocnej konstrukcji, niezawodny w trudnych sytuacjach. Nr kat. 93-04-235.Podbierak spinningowy, oferowany w dwóch kształtach obręczy. Koszt wykonany z siatki nylonowej, nie nasiąka wodą (szczególnie nabiera to znaczenia podczas przymrozku), łatwo go umyć, groty kotwic nie wplątują się w linkę. Nr. kat. 92-31-181 i 92-31-110.Podbierak spinningowy, oferowany w dwóch kształtach obręczy. Koszt wykonany z siatki nylonowej, nie nasiąka wodą (szczególnie nabiera to znaczenia podczas przymrozku), łatwo go umyć, groty kotwic nie wplątują się w linkę. Nr. kat. 92-31-181 i 92-31-110.Podbierak szczupakowy. Przygotowany do podbierania największych okazów, obręcz stała, siatka z mocnej plecionki, duże oczka. Obręcz pięciokątna, 70 x 70 cm, długość 1,60 m (nr kat. 92-32-220).

Ląduj prawidłowo

Tego dnia spinningowaliśmy z zamiarem łowienia krótszych ryb, jazi, kleni, pstrągów. Niestety, pojawił się szczupak, który ni w ząb nie rozumiał naszych zamiarów i… złapał przynętę Bullhead. Podbierak okazał się wystarczający w rękach doświadczonego wędkarza.

Częstym błędem, wynikającym z roztargnienia, zdenerwowania lub niewiedzy, jest użycie zbyt małego podbieraka. Kłopoty z tym związane są widoczne już na etapie naprowadzania ryby na siatkę: ciężko trafić, wędkarz próbuje od ogona by po chwili od głowy zagarnąć rybę, zgarnięta często w połowie wystaje z siatki kosza. Wędkarz mocno się denerwując zapomina, od której strony powinno się wprowadzać rybę do podbieraka. Czuję się zmuszony to napisać: wielu myli naprowadzanie ryby nad siatkę z naprowadzaniem siatki na rybę. Jak powinniśmy to robić? Oczywiście, że to rybę wprowadzamy nad zanurzony podbierak, który płynnym ruchem unosimy jedynie obręczą co najwyżej 15 cm ponad wodę. Teraz rączkę podbieraka stawiamy pionowo (tym samym zamykamy otwór siatki) i dopiero wówczas unosimy siatkę ponad wodę w celu przeniesienia w inne, bezpieczne dla ryby czy dla nas, miejsce. Częsty błąd techniki podbierania polega na tym, że podbierak z rybą podnosi się w płaszczyźnie poziomej, co oczywiście powoduje przeciążenie rączki lub łącza pomiędzy siatką i rączką. Skutek? Łamiemy podbierak, a ryba odpływa.
Większość siatek podbieraka wymaga namoczenia przed manewrem podbierania i należy o tym pamiętać. W takiej sytuacji postępuje się następująco: gdy podejmiemy decyzję o lądowaniu podbierakiem i weźmiemy go do ręki, należy zanurzyć siatkę kosza – niech namaka.
Warto używać podbierak mocny, o solidnej konstrukcji. A co do wielkości, moim zdaniem po stokroć lepiej będzie użyć nazbyt duży, niźli zbyt mały (rozumiem, są sytuacje nietypowe i zaskakujące, gdy musimy radzić sobie zbyt małym podbierakiem). Ryba w głębokiej siatce prawie natychmiast przestaje się rzucać, co dodatkowo nam ułatwi wypięcie przynęty. Namawiam również do użycia odbieraka w przypadku suma (oczywiście do osobników mniejszych, nieprzekraczających 10 kg – już kilkunastokilogramowe będą o wiele za duże). Dobry podbierak okaże się bezcenny podczas spinningowania na przykosie i podczas brodzenia.

Waldemar Ptak


Waldemar Ptak
; ceniony fotograf i wędkarz, a zarazem publicysta i autor artykułów instruktażowych publikowanych w prasie i w Internecie, w ilości blisko 500. Specjalizuje się w fotografii wędkarskiej, a ponadto jest specjalistą i testerem wędkarskim, redaktorem prowadzącym. Łowi praktycznie wszystkimi metodami i na dziesiątkach łowisk na terenie Polski – od Sanu aż po Bałtyk.

TOP