By podbierak nie zawiódł

  Wędkarz gruntowy może tylko w dwóch sytuacjach powiedzieć, że sam sobie jest winien. Co to za sytuacje, napiszę w artykule.

Szczerze mówiąc, tych „dwóch” sytuacji to może być kilka, a nawet kilka par tych dwójek, ale to wszystko zależy od kontekstu zdarzenia i rozpatrywania.
Dla mnie ewidentną winą wędkarza, za co ponosi w 100% bezwzględną odpowiedzialność, są sytuacje: nie zdąży dobiec do wędki na podpórce i w chwili dynamicznego brania silna ryba złamie wędkę lub wyrwie z podpórki oraz brak podbieraka pod ręką, gdy wędkarz rozpoczął holowanie ryby a podbierak gdzieś tam daleko od stanowiska spoczywa w stanie złożonym. W takich oto sytuacjach nigdy nie udzielę wędkarzowi „przebaczam winę”. Obu sytuacjom można z łatwo zapobiec, np. zastosować kołowrotek ze sprzęgłem wolnego biegu – to wtedy, gdy często się oddalamy od wędki; w drugim przypadku działam w taki sposób: w pierwszej kolejności, czyli przed wędkami, na łowisko przynoszę podbierak i rozkładając go ustawiam w odpowiedniej pozycji i miejscu.

Podbierak, którego najchętniej używam w łowiskach darzących większymi rybami bądź przyłowami. Podbierak sfotografowałem nad Wisłą, ta rzeka wprost doprasza się o stosowanie tego typu podbieraka.Oprócz sytuacji, gdy podbieraka nie ma, w każdej innej jest bardzo przydatny i właściwie sterowany ręką wędkarza (nigdy nie oddajcie go w ręce laika lub nerwusa!!) działa na miarę sukcesu wędkowania. Co w podbieraku takiego ważnego, skoro aż tak wiele od niego zależy?
Może teraz wtrącę malutką dygresję. Z powodu braku podbieraka z wielu łowisk możecie zostać wyproszeni – niestety, ta praktyka dotyczy tylko łowisk komercyjnych, a moim zdaniem powinno być praktykowane na każdym łowisku. Może kiedyś tego doczekam.

Wróćmy do meritum artykułu, podbieraka w użyciu.
Do użycia podbieraka przekonałem się wiele lat temu, zarówno podczas łowienia przynętami sztucznymi, jak i naturalnymi. Niektóre ryby można delikatnie utrzymać w wodzie wypinając hak, ale – właśnie, jest „ale”: brodzimy w głębszej wodzie, używamy haczyka (kotwic) bezzadziorowych, ryba jest spokojna. W innych warunkach odradzam.
Wbrew pozorom, podbierak może być użyty niemal bez ocierania śluzu ze skóry ryby. Jak to zrobić? Należy postępować jak z rybą podtrzymywaną dłonią w wodzie. Podbierak ze sztywną obręczą idealnie się do tego nadaje, wystarczy naprowadzić rybę na siatkę podbieraka, po czym podnosząc obręcz do 10-20 cm nad powierzchnię wody przystąpić do wypięcia ryby. By ją uwolnić wystarczy zanurzyć podbierak i pozwolić rybie odpłynąć. Taka operacja, przy braku kłopotów z wypięciem, trwa krótko i ryba pozostając w lekkim oszołomieniu nawet się nie zorientuje kiedy wypłynie z siatki. Nie zawsze jest tak gładko albowiem bywa, że ryba głęboko zażre przynętę i wtedy potrzebna jest dodatkowa para rąk. Niekiedy potrzebna jest mata lub cokolwiek ją zastępującego, ostatecznie wystarczy ociekający wodą ręcznik – byle tylko ryba nie miała kontaktu z suchymi kamieniami, żwirem czy piaskiem, gdyż wtedy oprócz zdarcia ochronnej warstwy bakteriobójczego śluzu dotkliwie może ranić skórę. Jeśli uwalniamy rybę, to miejsca otarć i dotkliwszych ran warto odkazić specjalnym płynem, do nabycia za kilkanaście złotych w sklepie na stoisku karpiowym. Proszę nie stosować preparatów przeznaczonych dla ludzkiej skóry.
Do lądowania wielu gatunków ryb upodobałem sobie podbieraki ze sztywną obręczą. Dragon posiada kilka takich w ofercie. Co je wyróżnia spośród oferty sklepowej? Przede wszystkim solidne wykonanie, oczywiście dotyczy to obręczy siatki, zatrzasków, rączki itd.
Najczęściej używam podbieraka owalnego, jest tak przydatny, że używam go podczas łowienia z łódki drapieżników i białorybu, a także ze stanowiska brzegowego białorybu i małych (do 10 kg) karpi np. gruntówkami.
Może przybliżę mój ulubiony podbierak owalny z zatrzaskowym mocowaniem kosza. Wymiary siatki to 75 x 65 cm, dzięki czemu bez trudu sprawnie i jednym zgarnięciem/podniesieniem ląduję duże leszcze, każdej wielkości okonie, a także niemałe bolenie i sandacze. Ze szczupakiem nie ma problemu, ponieważ jest to ryba giętka i w razie niespodziewanej konieczności zagarnę nawet grube 80+ biorąc ją od ogona (opracowałem sobie właśnie taką technikę na okoliczność podbierania samemu, bez pomocy drugiego wędkarza).

Długość podbieraka z rozłożoną rączką to aż 235 cm. Może to nie jest coś najdłuższego, ale mając w ręku wędkę z rybą, w drugiej nielekki podbierak i namakającą siatkę, to jak dla mnie 235 cm jest wystarczające. Nie mam najmniejszego kłopotu czy obawy o szczytóweczkę w delikatnym feederze podczas lądowania ryby.
Rączka podbieraka jest teleskopowa, szybko się rozkłada, posiada pewną w działaniu blokadę, podobnie jest z zatrzaskiem kosza w metalowym gnieździe – to bardzo solidna konstrukcja. Nakładka z tworzywa sztucznego na końcówkę rączki metalowej posiada kółko do przyczepienia linki, w celu zabezpieczenia przed utopieniem podbieraka. Oczywiście można nasunąć pływak, ale nie wiem czy podbierak nie jest za ciężki – muszę to kiedyś wypróbować.

Podbierak owalny z zatrzaskowym mocowaniem kosza Podbierak o owalnym kształcie, oferowany w wersji jedno- i dwuczęściowej (uchwyt składany teleskopowo), wyposażony w zatrzaskowy łącznik pomiędzy koszem z siatką a uchwytem. Siatka wykonana ze specjalnej, bardzo mocnej i szybkoschnącej przędzy.  Podbierak owalny z zatrzaskowym mocowaniem kosza Podbierak o owalnym kształcie, oferowany w wersji jedno- i dwuczęściowej (uchwyt składany teleskopowo), wyposażony w zatrzaskowy łącznik pomiędzy koszem z siatką a uchwytem. Siatka wykonana ze specjalnej, bardzo mocnej i szybkoschnącej przędzy.  stnieje równie wersja podbieraka z zaciskiem zamiast sprężynującego bolca. Stwarza to komfortową sytuację wyboru przez wędkarza.stnieje równie wersja podbieraka z zaciskiem zamiast sprężynującego bolca. Stwarza to komfortową sytuację wyboru przez wędkarza.Dragon oferuje kilka modeli udanych podbieraków ze sztywną obręczą i praktyczną rączką. Posiadają różne rozmiary i zastosowania, dzięki temu wędkarz z łatwością wybierz potrzebny podbierak. Wybrane przykłady poniżej.      Podbierak pięciokątny ze składanym koszem.Dragon oferuje kilka modeli udanych podbieraków ze sztywną obręczą i praktyczną rączką. Posiadają różne rozmiary i zastosowania, dzięki temu wędkarz z łatwością wybierz potrzebny podbierak. Wybrane przykłady poniżej.      Podbierak pięciokątny ze składanym koszem.Dragon oferuje kilka modeli udanych podbieraków ze sztywną obręczą i praktyczną rączką. Posiadają różne rozmiary i zastosowania, dzięki temu wędkarz z łatwością wybierz potrzebny podbierak. Wybrane przykłady poniżej.      Podbierak pięciokątny ze składanym koszem.Podbierak szybkoschnący Obręcz stała, siatka z drobnymi oczkami, pleciona z szybko schnących nici. Wymiary 50 x 60 cm, długość 1,80 m (92-31-180).Podbierak szybkoschnący Obręcz stała, siatka z drobnymi oczkami, pleciona z szybko schnących nici. Wymiary 50 x 60 cm, długość 1,80 m (92-31-180).

Naprowadzenie ryby na kosz jest łatwe, ponieważ obręcz kosza jest sztywna, metalowa, podbierak szybko reaguje na dźwignięcie pod rybą (również szybko namaka). Sztywność całej konstrukcji jest znakomita, dzięki temu operowanie podbierakiem z rybą w koszu jest łatwe, szybkie i pewne. Przypominam tylko, że rybę dźwigamy ustawiając rączkę ku niebu i wtedy dłonią chwytamy za gniazdo kosza – ryba zostaje spętana siatką kosza bez możliwości wyskoczenia. Nigdy nie dźwigamy ryby na podbieraku ułożonym poziomo, ułożonym w sposób jak do zgarnięcia ryby.
Głębokość kosza jest wystarczająca do lądowania dużego białorybu i jest na tyle mocna, że podbierak posłuży nam na pewno dłużej niż jeden intensywnie zagospodarowany sezon.

Waldemar Ptak


Waldemar Ptak
; ceniony fotograf i wędkarz, a zarazem publicysta i autor artykułów instruktażowych publikowanych w prasie i w Internecie, w ilości blisko 500. Specjalizuje się w fotografii wędkarskiej, a ponadto jest specjalistą i testerem wędkarskim, redaktorem prowadzącym. Łowi praktycznie wszystkimi metodami i na dziesiątkach łowisk na terenie Polski – od Sanu aż po Bałtyk.

TOP