Guide Select – transformacja – ProGUIDE X

Czarne spinningi Guide Select, przez jednych zachwalane, a przez innych nielubiane - przeszły transformację. Ich nowy byt od 2018 r. nazwaliśmy ProGUIDE X i wygląda na to, że poważni łowcy ryb mogą z niecierpliwością oczekiwać pojawiania się tych spinningów w sklepowych stojakach.

Ze spinningami Guide Select mam styczność od długich lat; z przyjemnością używałem Horneta, Fanatica, Velticę, Tiny, Thrilla, Boxera, Cobrę, Reno Killera, Dancera, Phantoma, Demona, Chucky, Frisky, Vertical Jiga, Travel Jiga. I zapewne wielu innych, sporadycznie używanych modeli, zapomniałem wymienić. Jeśli dzisiaj mnie zapytacie, czy polecam „stare” GS odpowiem, że i owszem, jak najbardziej. I wcale nie mówię tego, aby zmniejszyć obroty firmy (w której pracuję), a z czystej uczciwości względem GS. Czarne ze srebrną nicią Guide Selecty są warte używania bez względu na obecność lub nieobecność w naszym katalogu. No właśnie, dlaczego ich nie ma? Cóż, przyszło nowe :) Kłaniają się: nowoczesna technologia, trendy rynkowe, wysublimowane gusta naszych klientów. Trzeba też pamiętać, że nasi kontrahenci współpracujący przy powstawaniu wędzisk ostro idą do przodu i naciskają, abyśmy co i rusz wprowadzali nowocześniejszy sprzęt. Wiem z rozmów z wędkarzami w terenie i z listów internetowych, że zdecydowana większość naszych klientów życzy sobie nowości. Oczywiście, że zdaję sobie sprawę, iż ktoś z czytających moje słowa zapewne mruknął „Lepsze jest wrogiem dobrego”, ale w tym przypadku tak się nie stało. Lepsze, czyli ProGUIDE X jest kontynuacją bardzo dobrego – Guide Select. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami :)

W tym artykule nie chcę niczego udowadniać, ani też namawiać Was do zakupu ProGUIDE X.
Chcę wyraźnie powiedzieć, że łowiąc jednoczęściowymi GS i łowiąc jednoczęściowymi ProGUIDE X wprawdzie pozostawiam w swoich stojakach mój ulubiony GS Vertical Jig cast 18-70 g, ale równocześnie obok niego postawiłem ProGUIDE X 25-60 g i… ProGUIDE X 40-90 g. Szczerze mówiąc, GS Travel Jig 25-100 g dla mnie był zbyt ciężki (nawet na silne metrówki z J. Żarnowieckiego kuszone Salmo Sweeperem 17). Przypomnę, że z postury raczej do siłaczy nie należę. Z mojej decyzji wynika, że nowy PG X bardzo przypadł mi do gustu i być może częściej towarzyszyć mi będzie na łowiskach niż dobrze poznany towarzysz sezonów minionych. Z jakich powodów skłaniam się ku temu?
Wspomniane jednoczęściowe GS charakteryzują się blankiem wyjmowanym z dolnika, dzięki czemu pogodziliśmy walory wędziska jednoczęściowego z wygodą w transportowaniu. To rozwiązanie jest na tyle dobre i wyśmienicie się sprawdziło zarówno w produkcji jak i użytkowaniu na łowiskach, że grupa nowych ProGUIDE X otrzymała to samo rozwiązanie oraz staraliśmy się utrzymać w jak największym podobieństwie ciężar wyrzutowy i pozostałe parametry ułatwiające złowienie ryby życia i oczywiście ułatwiające manewrowanie ciężką przynętą. Jednak różnice są na korzyść ProGUIDE X: niesamowitej ciętości, manewrowości i rewelacyjnie przekazywanych drganiach na moją dłoń. Dla mnie istotną różnicą jest niższa waga nowych wędzisk. W przypadku „moich” modeli jest to różnica ok. 10 g, niby niedużo dla mężczyzny, jednakże po wielu godzinach machania ciężkim zestawem te 10 g przeradza się w kilogramy konieczne do obsłużenia.
Na razie to tyle z mojej strony. Już niedługo otrzymacie większą porcję wiedzy i opinii naszych autorów łowiących na zróżnicowanych łowiskach w naszym kraju. Mam nadzieję, że choć trochę zaciekawiłem Was spinningami ProGUIDE X i swoją uwagę skierujecie ku tym wędziskom – by je obejrzeć, sprawdzić i ewentualnie nabyć. A warto, bo jak mało które wędziska idealnie wytrzymują trudy łowienia i pomagają wygrać pojedynek z rybą życia.
PS Pocztą internetową otrzymałem kilka zapytań o różnice i ocenę wędzisk Team Dragon Z-series i ProGUIDE X. Otóż spinningi obu serii są inne, nieporównywalne, bardzo dobre w swojej konstrukcji i nie ma mowy o wystawieniu oceny w stylu „te lepsze, a tamte gorsze”. Nie ma innego sposobu zapoznania się z wędziskami jak obejrzenie i pomacanie obu tych konstrukcji. Jestem pewien, że wielu z Was będzie mieć nielichy dylemat: Które wybrać? I jeśli tylko fundusze w portfelu pozwolą, niejeden wędkarz zakupi oba spinningi. Zapraszam do zapoznania się z naszym Katalogiem 2018.

Waldemar Ptak
TEAM DRAGON


Waldemar Ptak
; ceniony fotograf i wędkarz, a zarazem publicysta i autor artykułów instruktażowych publikowanych w prasie i w Internecie, w ilości blisko 500. Specjalizuje się w fotografii wędkarskiej, a ponadto jest specjalistą i testerem wędkarskim, redaktorem prowadzącym. Łowi praktycznie wszystkimi metodami i na dziesiątkach łowisk na terenie Polski – od Sanu aż po Bałtyk.

TOP