Karasiowa wiosna

Karasiowa wiosnaKarasie chętnie biorą już wczesną wiosną. Najbardziej aktywne i powszechne są karasie srebrzyste, ale najładniejsze są nasze rodzime, w złotym kolorze. One też już dobrze biorą. Uwielbiam łowić karasie, bo swoją walecznością wprowadzają mnie w wędkarski nastrój już od pierwszych dni wiosny. Zapewniam, że gdy poczujecie energiczną, pełną dynamiki walkę karasia na czułej wędce, w dobrym nastroju pozostaniecie przez resztę sezonu. Kolejną wiosnę będziecie chcieli rozpocząć w podobny sposób. Karasie są niezwykle waleczne na wędce. Wyraźnie i z przyjemnością odczujemy to na odległościówce. Karaś uwielbia zarośnięty zbiornik, czuje się tu dobrze i jest syty. Karasiowa wiosna Gąszcz roślin jest jego światem, a operowanie w nim wędką jest bardzo trudne, czasami niemożliwe. Wtedy uciekamy się do fortelu ze smaczną zanętą, gdyż tylko tak możemy go zachęcić do wpłynięcia w zasięg naszej wędki. Wiosną sprawa jest znacznie prostsza, bo naszej wędce nie przeszkadzają rośliny. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyście i Wy zaczynali wiosnę od karasiowych łowów. Przyjrzyjcie się ofercie Dragona, a znajdziecie wszystko, co potrzebne do takiej przygody.

Odległościówką blisko

Posługiwanie się odległościówką nie jest trudne, ale wymaga trochę wprawy. Wystarczy nam 3 dni na zapoznanie się z wędką a po kilku kolejnych dniach treningów będziemy potrafili dobrać się do płoci, karpi czy okoni.  Dlaczego spławikówka będzie lepsza od pickera albo quivera?

Maxima

Tym logo opatrzone są nie tylko kołowrotki, ale również nowa seria bardzo udanych, w dobrej cenie odległościówek. Są bardzo odporne na uszkodzenia mechaniczne.

Karasie mają w zwyczaju żerować na różnej wysokości, gdyż m.in. objadają robaczki z twardych (zdrewniałych) łodyg roślin. Gdy wpadną w amok żerowania, nie zwracają uwagi na przynętę leżącą na dnie, np. 20 cm pod nimi. Wędkarz musi wtedy szybko podsunąć im kąsek pod pyszczki, aby raczyły zainteresować się nim. Zestaw gruntowy- denny trudno nam będzie prezentować w pionie na różnych wysokościach. Co innego zestaw przy odległościówce – wystarczy skrócić grunt i już robaczek dynda przez karasiem. Mówiąc inaczej – łowienie odległościówką pozwala nam szybko wstrzelić się w łowisko, uwzględniając zachowanie się ryb. Precyzyjna wędka potrafi przechytrzyć każdą rybę. Dzięki odległościówce możemy łowić daleko i bardzo precyzyjnie. Wiosną nie musimy daleko zarzucać, bo ryby kręcą się po płyciznach, które są znacznie cieplejsze od głębokiej części łowiska. Niekiedy wystarczy zarzucić 6-10 metrów, aby łowić wymarzone, medalowe karasie. Do czego więc potrzebna nam odległościówka zamiast zwyczajnej spławikówki? Do precyzyjnego podania, do zminimalizowania obciążenia na delikatnym zestawie oraz do nauki tej metody, którą to w pełni sezonu sięgniemy po wiele innych gatunków ryb. Doświadczenie nabyte teraz przyda się później.

Mystery Camou – to gratka dla wędkarza ceniącego sobie kamuflaż na łowisku: wędzisko matchowe pokryte jest specjalną farbą niwelująca odblaski np. słońca. Jeśli założymy odpowiednią odzież, użyjemy wędzisko Camou, kołowrotek w ciemnych kolorach i sadzyk na ryby z serii Camou, to na stanowisku nie wypatrzy nas nawet kolega. Zachęcam Was do skorzystania z oferty odległościówek firmy Dragon. Łowię nimi już kilka lat i to, co piszę, wynika z moich osobistych spostrzeżeń w terenie. Wykonane są precyzyjnie, wykazują się doskonałą dynamiką podczas zarzucania i holowania ryby. Są niezawodne i dobrze się prezentują.

Budowa zestawu

W ofercie znajdziemy plejadę spławików. Ich różnorodność ułatwia nam wybranie właściwego do łowiska i łowionych ryb, nawet w nocy.

To logo spotkacie na kilku żyłkach Dragona: do odległościówki, feedera, spinningu, dla łowców karpi oraz do łowienia spod lodu. Łowię nimiwszystkimi i z przekonaniem je polecam. Są nie tylko niezawodne, ale wystarczają na więcej niż 2 sezony – tego chyba nie powinienem pisać. Jeśli jednak ktoś z Was nieczęsto wędkuje, ta żyłka wytrzyma kilka sezonów.Spławik jest specjalnej konstrukcji, nazywa się waggler. Jego budowa ułatwia dalekie wyrzuty oraz zacinanie z dalekiej odległości. Spławik jest w dwóch wersjach: z własnym obciążeniem i bez obciążenia. Sami decydujemy, który wybrać biorąc pod uwagę specyfikę łowiska i łowione ryby. Mocujemy go jednopunktowo do żyłki, najczęściej za pomocą specjalnej agrafki (łącznika). Żyłka jest nieco inna niż w klasycznej spławikówce: ma ciemny kolor, jest mało rozciągliwa i dość odporna na uszkodzenia mechaniczne, tonąca. Dzięki tym cechom łatwo zacinamy z dalekiej odległości, a warunki atmosferyczne (falowanie, wiatr) nie mają dużego wpływu na czułość spławika i położenie zestawu.  Zazwyczaj stosuje się haczyk odległościowy: z długim trzonkiem, wąskim kolankiem i krótszym grotem. Ta konstrukcja sprzyja szybkiemu zacinaniu z dalekiej odległości. Stosuje się również wyjątki w kształcie haczyka, co sam często czynię, ale uzależniam to od specyfiki łowiska, gatunków łowionych ryb i rodzaju przynęty. Często stosuję haczyk firmy Mustad o symbolu: 286A Round. Inne modele, również doskonałe, to 264 Limerick, 221C Crystal, 270R Crystal. Najważniejsza zasada doboru haczyka brzmi: wielkość i kształt haczyka dobieraj do przynęty, a przynętę do pyszczka ryby. Żyłka na przypon jest zwyczajna, czyli najlepszej jakości i niezawodna przyponówka.
Na zdjęciu widać mój kołowrotek Okuma Alumina. Mam do niego 3 szpule, służy mi do odległościówki, bolonki i spinningowych paprochów. Bardzo udany kołowrotek. Kołowrotek powinien być mniejszy, szybszy i precyzyjnie układać zwoje żyłki.Obowiązkowo musi mieć niezawodny hamulec. Produkuje się dedykowane kołowrotki, ale firma Dragon znalazła lepsze rozwiązanie – lepsze dla kieszeni klienta. Niektóre modele kołowrotków wyposaża w dodatkową szpulę match, co doskonale sprawdza się w praktyce, a wędkarz nie musi kupować kolejnego kołowrotka do odległościówki, bo wystarczy, że zamieni szpulę. Odległościowa szpula jest płytka, wysoka, czym ułatwia zarzucanie na daleką odległość. Dla wędkarza łowiącego z gruntu pickerem lub na sprężynę i planującego przygodę z odległościówką, dobrym kołowrotkiem jest Zorax: opracowany w kilku wielkościach z górnym i dolnym hamulcem, również w wersji match. To wytrzymałe i niezawodne kołowrotki a przy tym bardzo atrakcyjne cenowo. Znakomitą ofertą jest uznany kołowrotek Okuma Epix Pro Match. Użytkuję kołowrotek Epix (mam dwa modele) i nie zamierzam ich zamieniać. To znakomita seria.  Jako obciążenie stosuję śruciny wykonane z miękkiego ołowiu, z precyzyjnym opisem ich masy, opakowane praktycznym i trwałym pudełkiem. Praktyczny zestaw posiada zakres od 1,68 g do 0,06 g. Są lżejsze śruciny, ale nam na razie ten zakres wystarczy. Warto stosować potrójny krętlik do połączenia żyłki głównej i przyponu, ale ostatecznie pojedynczy także obsłuży zestaw. Aby sprawnie podebrać rozbrykanego karasia najlepiej pomóc sobie szerokim i płytkim podbierakiem na długiej rączce.

Wywabić lub zwabić

Karasie to ryby stadne, więc należy przygotować nieco więcej zanęty. Mamy jednak pewność, że gdy kilka ryb zainteresuje się zanętą, to brania mamy gwarantowane przez najbliższe kilka godzin. Firma Dragon komponuje bardzo udane mieszanki na karasie, w tym również dodatki smakowe i zapachowe. Warto z nich skorzystać, wszystkie prezentowane na zdjęciach karasie złowiłem na zanęty Dragona. Aby przygotować je do pracy wystarczy kierować się zaleceniem producenta, czyli musimy wykonać kilka prostych czynności. Ot, i wszystko. Jeśli ktoś z Was lubi samodzielnie komponować, może skorzystać z wielu dodatków i bazy na ryby karpiowate. Potrzebne komponenty znajdzie w ofercie Dragona. Są precyzyjnie opisane. Wczesną wiosną nęcę małymi porcjami na dużej powierzchni i nie dodaję wzmacniaczy zapachu. Ryby jeszcze nie mają letniego apetytu, więc nie są tak ruchliwe (apetyt zależy od temperatury wody). Duża powierzchnia zanęty znacznie szybciej zatrzyma przepływające karasie. Do zanęty dodaję drobne robaczki zanętowe (pinka), bo odżywcze białko jest teraz usilnie poszukiwane przez karasie. Jeżeli nie mamy takich robaczków, możemy dodać cięte czerwone. Moją ulubioną zanętą na karasie jest Magnum. Pomaga mi łowić nie tylko karasie, ale wiele innych gatunków ryb, również piękne leszcze w Wiśle – a to łowisko jest najlepszym testem dla każdej zanęty. Wersja Lin-Karaś została dobrze skomponowana, na pewno zwabi pod Waszą wędkę karasie. Nie wymaga stosowania innych dodatków.

Karasiowa wiosnaPołożenie przynęty i zacinanie

Moja przynęta zazwyczaj dotyka dna, czyli znajduje się na granicy wody i dna, na którym leży zanęta. Dzięki temu branie karasia błyskawicznie odczytuję z zachowania się spławika. Karaś ma w zwyczaju odjeżdżać z przynętą w pyszczku, co spławik sygnalizuje lekkim przytopieniem i płynnym ruchem w bok. Wtedy możemy delikatnie zaciąć. Od razu poczujemy ciężar ryby. Szybko wyprowadzam karasia poza pole nęcenia, aby swoim zachowaniem nie spłoszył innych karasi. Staram się szybko i płynnie wprowadzić rybę do podbieraka. Jeżeli lokuję przynętę obok ściany roślin (łodyg), to zmieniam grunt i szukam strefy najlepszych brań. Jeśli okaże się, że karasie najlepiej biorą w połowie wody, to dolewam nieco wody do zanęty (przemaczam ją), przez co staje się ona mało spoista, po wrzuceniu do wody rozbija się o taflę i dłużej opada w postaci chmury. Wtedy karasie żerują na tych drobinach, a zapach i smak długo utrzymuje się na całej głębokości strefy nęcenia. Jeżeli chcemy ponownie skleić zanętę, aby podawać ją w postaci spoistych kulek, to wystarczy dosypać suchej i porządnie wymieszać. Nie polecam dodawania kleju.

Przynęty

Oto efekt 4 godzin łowienia z użyciem zanęty Magnum Lin-Karaś, z dodatkiem miękkiej kukurydzy i pinki – 3 liny (2 liny urwałem) i 4 karasie. Wspaniale rozpoczęty wiosenny sezon. Ryby przetrzymuję w siatce Camou – jest delikatna dla ryb, długa na 250 cm i trwała, w maskujących kolorach. Posiada szeroką metalową obręcz o regulowanym kącie nachylenia, co ułatwia umieszczanie w niej ryb. Górny segment wykonany jest z gęstego materiału, dzięki temu siatka „nie łapie” haczyka.

Mamy dużo swobody w doborze przynęty, bo karasia zjadają niemal wszystko. Wiosną proponuję używać mięsną (białe robaczki, czerwone, dendrobena, kawałki rosówki, małe pijawki) lub kanapki z roślinną, ale niezłe brania możemy mieć na pęczak, pszenicę, kukurydzę, ciasto. Te przynęty możemy nabyć w spreparowanych porcjach, w różnych kolorach i smakach. Są skuteczne nie tylko wiosną, a ponadto bardzo wygodne w stosowaniu. Z takiej oferty przynęt roślinnych wybierzemy coś na przeciętnej wielkości i rekordowego karasia. I na wiele innych gatunków ryb. Jeśli łowimy na robaczki, to wystawiamy grot haczyka poza przynętę, podobnie z ziarnami. Ciasto powinno zakrywać grot. Każda przynęta powinna być podana w malutkiej porcji, bo karaś ma mały pyszczek. Jedynie kilogramowy lub większy karaś sprawnie pochwyci 3-4 ziarna kukurydzy na haczyku.

Zachowanie się na łowisku

Jeśli łowimy na kilku metrach od stanowiska, to obowiązuje nas cisza (rozmowa półgłosem) i zakaz stukania o podłoże. Gdy przynęta leży 10 m lub więcej od stanowiska, mamy znacznie więcej swobody. Jeśli chcemy rozpalić pod rusztem i przyrządzić przekąskę, to tylko w bezpiecznym miejscu (uwaga – suche trawy wokół). Łowienie karasi jest przyjemne i pozwala ćwiczyć refleks oraz precyzję podania zestawu. Jeśli polujemy na wielkie karasie, to mamy okazję ćwiczyć cierpliwość, bo te duże są bardzo ostrożne. Ale o nich napiszę innym razem.


Waldemar Ptak
; ceniony fotograf i wędkarz, a zarazem publicysta i autor artykułów instruktażowych publikowanych w prasie i w Internecie, w ilości blisko 500. Specjalizuje się w fotografii wędkarskiej, a ponadto jest specjalistą i testerem wędkarskim, redaktorem prowadzącym. Łowi praktycznie wszystkimi metodami i na dziesiątkach łowisk na terenie Polski – od Sanu aż po Bałtyk.

TOP