Sandaczowanie Thrillem

Czas wakacyjny nie jest dobrym okresem do łowienia rzecznych mętnookich. Z reguły ukrywają się one w głębokich dołach i są niedostępne dla spinningistów wędkujących z brzegu. Jest jednak pewien sposób żeby się do nich dobrać. Jak każda ryba, także sandacz musi coś jeść i nawet w końcu lata najczęściej robi to w nocy. "Bankówkami" są wtedy rafy i opaski, przelewy na rozmytych główkach.

Nowy Hitman Guide Select

W moim przypadku okres nocnego sandaczowania zbiegł się z testami wędki HITMAN z nowej, zmodyfikowanej serii GUIDE SELECT. Po wzięciu wędziska do ręki od razu dało się odczuć dużo lepsze wyważenie i bardziej ustępliwy dolnik, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że będzie to dobry kijek do sandaczowych wobków.

HBL BMG SGH

Zestaw na moje sandacze

Do wędki przykręciłem trochę już wysłużony, ale działający bez zarzutu kołowrotek Team Dragon 1220ist. Do kompletu potrzebowałem tylko plecionkę 0,08 mm lub 0,10 mm i metr fluorocarbonu średnicy ok. 0,30 mm ze względu na kamieniste dno, na którym plecionka szybko się przeciera (fluorocarbon pełni rolę przyponu ochronnego). Uzupełnieniem zestawu są woblery i lekko uzbrojone gumy. Z gum mogę polecić nieśmiertelnego Lunatica, a z wobków Sting`a lub Minnow’a od Salmo oraz coś, co może niektórych zaskoczyć, mianowicie Thrill’a. Jest to nietypowa jak na sandacza przynęta, ale odpowiednio poprowadzona potrafi zaskoczyć. Sandacze na płyciznach żerują w większości przypadków na uklei, a Thrill to przecież jej wierna imitacja. Wystarczy trochę zwolnić tempo prowadzenia, spowodować chwilowe opady i sandacze pięknie w niego biją, co widać na jednym ze zdjęć zrobionym nad ranem.

W tym sezonie udało mi się złowić kilkanaście sandaczy, w tym kilka powyżej 90 cm. Zestaw sprawdził się znakomicie, węglowa rękojeść wyraźnie przenosi sygnały z końca zestawu, co w ciemności ma szczególne znaczenie. Nocny spinning ma w sobie coś wyjątkowego, bo nigdy do końca nie wiadomo, co może zaatakować naszą przynętę. Niekiedy może to być niewielki klenik, a innym razem metrowy sandacz lub jeszcze większy sum, który nocą na początku ciepłej jesieni również zapuszcza się na płyciznę.

Z wędkarskim pozdrowieniem
Rafał Reiter

TOP