![]()
Wyprawy, zloty i projekty :
Wyprawy, zloty i projekty -
DOSKONAŁY SEZON PSTRĄGOWY 2009
Na sezon pstrągowy, który niedawno się skończył, z pewnością nie mam powodu narzekać! Złowiłem wiele pięknych ryb i przeżyłem kilka niezapomnianych przygód z okazami kropkowańców.

Testowałem w tym sezonie głównie nowe kolory sprawdzonych już wielokrotnie modeli pstrągowych Minnow 5 i 6 oraz Hornet 4. Zgodnie z przewidywaniami, sprawdziły się najlepiej imitacje strzebli potokowej (MN) i jelca (RD). Właśnie na model Minnow 6 Sinking w kolorze Real Dace udało mi się wyjąć okaz ponad 2,5 kg o długości 63 cm. Na zakończenie sezonu moja ukochana rzeka obdarzyła mnie natomiast okazem blisko 2 kg! Połakomił się on na tonącego Horneta 4 w kolorze Beatle.

Łowienie na odcinku łąkowym w przedostatni dzień sezonu było wyjątkowo ekstremalnym doznaniem. W wielu miejscach całkowicie zarośnięte koryto, podniesiona woda, dżungla trzcin na brzegu – to warunki w których łatwo zwątpić w sens łowienia dość szybko. Miałem jednak szczęście i trafiłem na dobre brania pstrągów. Miejsc, w które można było wrzucić przynętę było niewiele, ale praktycznie każde precyzyjne przeprowadzenie woblera w takich miejscach kończyło się agresywnym braniem. Nie lada wyzwaniem okazał się hol wspomnianego okazu na jednym z zakrętów. Kolejny raz pomocą nie do przecenienia okazał się doskonały sprzęt Dragona, którego używam od lat. Tym razem musiałem odłożyć moją ulubioną wędkę HM69 Sensor bo po prostu była za krótka do łowienia w „dżungli”. Wybór padł już wcześniej, pod koniec lipca na nieco dłuższego HMa 80 Golden River. To wtedy złowiłem okaz o długości 63 cm (na Minnow 5S w kolorze Real Dace). Te dodatkowe 45 cm pozwalało na wygodniejsze rzuty nad plątaniną trzcin, o niebo lepszą kontrolę nad przynętą w zarośniętej rzece i oczywiście pewniejszą walkę z rybą.

Wędka w każdej sytuacji jest ważna ale każdy powinien dobrać sobie taką, która najlepiej mu leży w ręku. Kołowrotek jednak to moim zdaniem nieco inny temat. Są albo dobre modele do danej metody łowienia albo po prostu złe. Od 3 sezonów łowię praktycznie wyłącznie kołowrotkiem Team Dragon FD i mogę śmiało powiedzieć, że jest to jeden z najlepszych modeli pstrągowych jakie miałem w rękach. Włączając w to najdroższe kołowrotki Shimano i Daiwy! Oczywiście Team Dragon ustępuje nieznacznie tym z najwyższej półki dopasowaniem poszczególnych elementów, masą i płynnością pracy. Biorąc jednak pod uwagę kolosalną różnicę w cenie jest absolutnie doskonałym wyborem. Łowię nim wyłącznie pstrągi i to zarówno na plecionkę i na żyłkę. Jedną i drugą układa zresztą bardzo równo co jak wiadomo jest kluczową sprawą w przypadku pstrągowania.

Bez wątpienia zarówno wędka, kołowrotek z bezbłędnie działającym hamulcem, jak i oczywiście plecionka Team Dragon Techno o grubości 0,12 mm, pomogły mi wygrać walkę z ostatnim okazem z końca sezonu. Nie było szans, aby wejść do rzeki, ani w inny sposób w pełni kontrolować końcowego etapu walki. Blisko dwukilogramową rybę musiałem więc wyjąć razem z pięcioma kilogramami zielska, licząc na wytrzymałość wszystkich elementów zestawu. Na szczęście nie pomyliłem się i kolejny raz sprzęt Dragona nie zawiódł!

Piotr Piskorski









