Czy długość ma znaczenie?

Nieco przewrotny tytuł może mylić, ale zapewniam: w artykule chcę zmierzyć się ze stereotypem konieczności użycia tylko długiego wędziska do spinningowania bolenia w dużej nizinnej rzece.

Od zeszłego sezonu w roli podstawowego wędziska do spinningowania w Odrze używam szybkiego kijka (akcja Fast) Magnum Ti Light Spinn długości 2,45 m ciężaru wyrzutowego 5-25 gramów. Dla wielu z wędkarzy sztywny, niezbyt długi kij w połączeniu z cienką plecionką wyklucza spinningowanie bolenia. Ale czy tak jest naprawdę? Sam mogłem się o tym przekonać.

Mocno ograniczony czas w minionym sezonie nie pozwolił mi w pełni sprawdzić możliwości spinningu i dopiero w tym roku. Dzięki korzystniej zmiany pracy, mogę nawet 3 razy w tygodniu przebywać na rybach i szybko przekonałem się, że nie tylko trzymetrowa wędka będzie odpowiednia podczas połowu boleni w różnych warunkach na łowisku.
Chyba nie tylko ja z niecierpliwością wyczekiwałem na jakże magiczny dzień 1 maja, gdy kończy się okres ochronny bolenia i można go z premedytacją kusić na wszelkiego rodzaju wabiki. Lecz jak to bywa, pogoda rządzi się swymi prawami. Ulewne deszcze nawiedziły górną Odrę i już końcem kwietnia rzeka zaczęła gwałtownie przybierać. Boleniowe otwarcie sezonu niestety trzeba było przesunąć o kilka dni. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze.
Gdy tylko rzeka nieco odsłoniła ostrogi, razem z kolegą Mariuszem wyruszyliśmy na wspólną spinningową wyprawę.
Warunki, jakie zastaliśmy na miejscu, nie były jeszcze tymi wymarzonymi: ledwo widoczne szczyty ostróg, przylana przybrzeżna roślinność, w której często grzązł wobler i wyjątkowa zimna woda, jak na tą porę roku. Mało tego, woda bez widocznych oznak żerowania boleni.
Tego dnia niepotrzebne były dalekie wyrzuty przynęty, ponieważ wszystkie ryby stały blisko w zalanych trawach, unikając mocnego nurtu. Branie boleni wielkości 60-65 cm za każdym razem następowało dosłownie tuż pod samymi nogami, czyli na tzw. krótkim dyszlu. Dzięki temu, że łowiłem krótszym wędziskiem potrzebowałem mniej miejsca do wykonania zacięcia, a w połączeniu z plecionką HM8X Forte średnicy 0,14 mm i przy odpowiednio wyregulowanym hamulcu kołowrotka, mogłem się nieco zagapić z zacięciem - biorąca ryba zacinała się sama, a zestaw nie został zerwany.
Jakiś czas później, nastąpiła kolejna skrajność, czyli letnia niżówka. Podczas upalnych wakacyjnych dni skuszenie bolenia to nie lada wyzwanie. Już sam cień wystającej nad wodę szczytówki potrafi uczynić te ryby jeszcze bardziej ostrożnymi. Ale i tym razem mogłem mieć przewagę nad rybami. Wędzisko długości 2,45 m było na tyle długie, aby przy jego lekkim naładowaniu wykonać dalszy wyrzut pod następną ostrogę, gdzie żerowały bolenie a jednocześnie na tyle krótkie, by nie rzucało swego cienia na taflę wody. Wynikało to z mojego stanowiska na linii brzegowej. Ciężar wyrzutowy Magnum Ti w przedziale 5-25 gramów powodował, że tak samo dobrze na cienkiej plecionce latały cięższe, tonące woblery jak i leciutkie, kilkucentymetrowe wabiki. Podczas jednej z sierpniowych wypraw, dzięki krótszemu wędzisku skusiłem do brania grubego, ponad 70-centymetrowego bolenia żerującego na napływie. Wszedłem mu „na głowę”, a mimo tego mogłem całą długość wędki zakamuflować w obrębie linii brzegowej i dzięki temu nie rzucała cienia na wodę – z pewnością inaczej byłoby w przypadku długiego wędziska.

Aż wreszcie nastał wrzesień, później październik i początek jesieni - najlepszy czas na grube, rzeczne bolenie. Woda w Odrze zaczęła się robić nieco chłodniejsza, apetyt boleni rósł.
Liczyłem na spotkanie z naprawdę godnym przeciwnikiem, który solidnie przetestuje moc wędziska Magnum Ti.
Długość spinningu i tym razem okazała się nieoceniona. Po pierwsze przedzieranie się i manewrowanie krótszym wędziskiem w gęstej szacie roślinnej i nisko wiszącymi gałęziami jest o wiele wygodniejsze (nie musimy go rozkładać, tak jak długiej wędki podczas przedostawania się z ostrogi na ostrogę), a po drugie, gdy łowimy na mocno zarośniętych, dzikich ostrogach trzeba baczyć na każdy wymach. Wędzisko długości 2,45 m pozwala nam uniknąć wielu przypadkowych zaczepów o roślinność, które przy źle wyregulowanym hamulcu kołowrotka mogą się skończyć nawet złamaniem wędki.

MAGNUM Ti to wędziska, którymi łowi się z przyjemnością. Smukłe, lekkie blanki o szybkiej akcji, wzmocnienia Ti Mesh w miejscach narażonych na największe obciążenie przy rzucie i holu, doskonałe przelotki i ciekawa stylistyka łączą się w obraz nowoczesnego, dopracowanego sprzętu. Wszystkie wędziska zaliczyliśmy do kategorii PRO GUIDE – o każdym z nich można powiedzieć, że dysponuje tzw. nadmiarem mocy i jest ponadprzeciętnie odporne na uszkodzenia mechaniczne. Magnum Ti Light Spinn c.w. 5-25 g dostępny jest w długości 2,45 m i 2,75 m.

HM8X FORTE Ośmiosplotowa plecionka HM8X Forte wyprodukowana przez firmę Toray, to druga już generacja znakomitej linki HPPE Super Thin Microfibres. HM8X Forte jest jeszcze wytrzymalsza i znacznie odporniejsza na niekorzystne czynniki zewnętrzne, co w znaczący sposób będzie opóźniać proces starzenia i pozwoli na dłuższy okres bezproblemowego użytkowania. Plecionka jest bardzo odporna na ścieranie i całkowicie pozbawiona rozciągliwości, a wytrzymałość na prawidłowo zawiązanych węzłach jest niemal identyczna z wytrzymałością liniową. Nowa linka jest doskonale okrągła w przekroju, miękka i jedwabista w dotyku, dzięki czemu możemy wykonywać dalsze i bardziej precyzyjne rzuty przynętą. Specjalne wykończenie powierzchni zapobiega plątaniu się linki nawet przy rzutach pod wiatr. HM8X Forte dostępna jest w dwóch kolorach, szarym i pomarańczowym fluo, w odcinkach po 135 metrów. Firma Dragon jako pierwsza otrzymała prawo do dystrybucji nowej plecionki na terenie Europy.Kominiarka i komin HELLS ANGLERS – seria jesienno-zimowa Buff i kominiarka z otworkami ułatwiającymi oddychanie, uszyte z materiału Lycra® z podszyciem z mikropolaru od spodu. Wszystkie szwy płaskie, materiał 4-stretch, rozciągający się w każdym kierunku.Kominiarka i komin HELLS ANGLERS – seria jesienno-zimowa Buff i kominiarka z otworkami ułatwiającymi oddychanie, uszyte z materiału Lycra® z podszyciem z mikropolaru od spodu. Wszystkie szwy płaskie, materiał 4-stretch, rozciągający się w każdym kierunku.nr kat. RE-01-005. Rękawice neoprenowe wysokiej jakości: - obcięte na wszystkich palcach; - doskonałe przy jesiennych chłodach; - nie nasiąkają wodą; - kolory: czerwono–czarne, niebiesko–czarne, czarne.nr kat. RE-01-008. Rękawice neoprenowe wysokiej jakości: - obcięte na wszystkich palcach; - doskonałe przy jesiennych chłodach; - nie nasiąkają wodą; - kolory: czerwono–czarne, niebiesko–czarne, czarne.nr kat. RE-01-006. Rękawice neoprenowe wysokiej jakości: - obcięte na wszystkich palcach; - doskonałe przy jesiennych chłodach; - nie nasiąkają wodą; - kolory: czerwono–czarne, niebiesko–czarne, czarne.nr kat. RE-01-001. Ciepłą jesienią można używać rękawic antypoślizgowych: - obcięte na kciuku, palcu wskazującym i środkowym; - doskonałe przy jesiennych chłodach; - szybko wysychają po przemoczeniu; - dzięki specjalnemu antypoślizgowemu pokryciu na wewnętrznej stronie ułatwiają podebranie ryby ręką; - kolory: czerwono–czarne, szaro–czarne.nr kat. RE-01-003. Ciepłą jesienią można używać rękawic antypoślizgowych: - obcięte na kciuku, palcu wskazującym i środkowym; - doskonałe przy jesiennych chłodach; - szybko wysychają po przemoczeniu; - dzięki specjalnemu antypoślizgowemu pokryciu na wewnętrznej stronie ułatwiają podebranie ryby ręką; - kolory: czerwono–czarne, szaro–czarne.SZTYWNE pokrowce PCV Smukłe i lekkie, usztywniane pokrowce na wędziska ze szkieletem wykonanym z PCV. Z zewnątrz pokryte miękką, ale przy tym mocną tkaniną typu Oxford 2600, elegancko wykończone czerwonymi lamówkami. Mieszczą 5–6 wędzisk spinningowych, 3–4 wędziska matchowe, feedery czy karpiówki. Dzięki miękkim od wewnątrz ściankom i trwałości PCV kije są doskonale zabezpieczone przed praktycznie każdą sytuacją typu wstrząs czy uderzenie, wytrzymają też stały, nawet kilkudziesięciokilogramowy nacisk. Idealne do samochodu czy do przechowywania wędzisk zapasowych w bakiście. Wyposażone w wygodny uchwyt oraz regulowany pasek. Nr kat. 91-04-120 – dł.: 120 cm, waga: 800 g. Nr kat. 91-04-135 – dł.: 135 cm, waga: 850 g. Nr kat. 91-04-150 – dł.: 150 cm, waga: 950 g. Nr kat. 91-04-165 – dł.: 165 cm, waga: 1150 g.

Podczas kilkunastu jesiennych wypraw mogłem również sprawdzić amortyzację krótszego, sztywniejszego wędziska podczas brania na dużym dystansie grubego bolenia. Kilka razy już w pierwszym podaniu przynęty następowało uderzenie dużej ryby. Wielu zapewne stwierdzi, że kończyło się to zerwaniem nierozciągliwej plecionki. Jednak przy dobrze wyregulowanym hamulcu każdą z zaciętych ryb po kilku minutach holu mogłem podebrać. Po prostu krótszy i sztywniejszy kij zapewnia nam zupełnie inne doznanie podczas holu ostro walczącego okazu. Co prawda ryba na krótszym i sztywniejszym wędzisku walczy bardzo gwałtownie, co wyraźnie czujemy aż w całym ciele, jednak ma to również swoją zaletę, a mianowicie pozwala nam skrócić hol do minimum, co w przypadku chęci uwolnienia zdobyczy ma niebagatelne znaczenie – ryba wraca do wody w lepszej kondycji.
Wędzisko Magnum Ti używam razem z niewielkim kołowrotkiem Metal Guide II. Wędzisko jest lekkie i pozwala mi nawet przez kilkanaście godzin komfortowo łowić, bez nadmiernego obciążania ręki. Jak stwierdził mój kolega: “Jest tak lekkie, jakby rzucało się powietrzem.”
Po niemal całym sezonie intensywnego użytkowania spinningu Magnum Ti długości 2,45 m radzę sobie m w każdych warunkach tak dobrze, jak inni wędkarze łowiący dłuższymi wędkami.
Warto nieraz iść na przekór utartym schematom i wypracować swój własny, indywidualny styl łowienia.

Z wędkarskim pozdrowieniem
Sebastian Rej

TOP