VIII Puchar Czorsztyna Dragon V-Lures

W dniach 1-2 lipca 2017 roku na Jeziorze Czorsztyńskim odbyła się doroczna impreza Krakowskiego Klubu Głowatka w łowieniu drapieżnika ze środków pływających, której patronuje Dragon.

Jak co roku, na miejsce zbiórki i odprawy wyznaczony przystań YKP w Mizernej. Stąd już 2 kroki do łódek, z pokładu których rozegrano zawody. Na zbiórkę stawili się także wędkarz łowiący na jeziorze od ubiegłej niedzieli - ci mieli najlepsze rozeznanie w tym, co się dzieje z rybami. Także wędkarze miejscowi znacznie lepiej znali sytuację od swoich kolegów przyjezdnych.
Imprezę zaszczycili wędkarze z Mazowsza, Małopolski, Śląska, Zagłębia, przedstawiciele miejscowych, czyli wędkarze z koła Kluszkowce oraz redakcje Slovenskiego Rybaka i Wiadomości Wędkarskich.
Wszyscy startujący otrzymali w pakiecie startowym przynęty V-Lures sponsora Dragon, pojawiły się także przynęty innych firm. Oczywiście, każdy z wędkarzy mógł łowić na swoje ulubione przynęty, jednak patronat Dragona to już tradycja i rzeczywiście, na gumy V-Lures rokrocznie łowi się ładne ryby. Dodatkową i bardzo pożyteczną atrakcją była prezentacja krótkich wędzisk spinningowych przygotowana przez Waldemara Ptaka, każdy zaciekawiony mógł je dokładnie obejrzeć i porozmawiać z Waldemarem. W pakietach nagród znalazły się najnowsze przynęty miękkie Dragona nawet o długości 22.5 cm, a także dozbrojki, systemiki do dużych gum, ciężarki spinningowe itd. Zwycięzcy obdarowani zostali naprawdę świetnymi przynętami i akcesoriami. Wśród nagród nie zabrakło wędzisk spinningowych i kołowrotka.

Pierwsze miejsce zostało uhonorowane znakomitym wędziskiem do łowienia z opadu Nano Core c.w. 5-25 g, drugie miejsce – wklejanką Fishmaker II c.w. 2-12 g, trzecie miejsce kołowrotkiem Team Dragon.

Jedyne, co mogło zepsuć nastrój wędkarzom to zmienna pogoda i silny wiatr, już w przeddzień spotkania, w piątkowe popołudnie, na zbiorniku pojawił się szkwał. Cóż, to, co może się stać najczęściej się dzieje – deszczowa pogoda dokuczała startującym.
W sobotni poranek, prawie 40 przerażonych startujących stanęło w strugach ulewnego deszczu na pomoście. Pogoda nie miała zamiaru odpuścić. Od godz. 9.00 do mniej więcej południa wędkujących bezlitośnie smagał ulewny deszcz i wiatr. Część wędkujących, przemoczona do suchej nitki zmuszona była wrócić do stanicy i przebrać się w suche ubrania. Dopiero popołudniową porą zza chmur nieśmiało wyjrzało upragnione słoneczko i dość szybko tchnęło ducha optymizmu startującym. Do godziny 17.00, czyli do momentu zakończenia pierwszej tury Pucharu, prawie wszyscy dzielnie wytrwali na łodziach wierząc w sens startu. Na duchu podnosiła nietuzinkowa sceneria jeziora z dwoma zamkami i panoramą Tatr w tle, i co istotne, dorodnymi drapieżnikami skrytymi w toni.
Miano lidera wypracował sobie Zbyszek Słowiński m.in. złowionym sandaczem 77 cm. Na wędkach było kilka szczupaków i okoni, a największego długości 41 cm złowił Pavel Hoza ze Słowacji. Wieczorem były już tylko opowieści i wymiana doświadczeń oraz przygotowywanie taktyki na niedzielną, drugą turę zawodów. Na tych zawodach obowiązuje atmosfera towarzyska, czyli taka, którą lubią wszyscy.

W niedzielę, o świcie towarzystwo wyruszyło na wodę, gdyż pogoda zapowiadała się na bezdeszczową. Byłoby fajnie, ale jakby na przekór wiatr mocno wiał i wysoka fala przeszkadzała. Wędkarzom się udało przetrwać w tych warunkach. Kto mógł chował się w zatokach przed uciążliwym wiatrem. Pomimo tych warunków jezioro znów obrodziło, złowiono ładne ryby. Michał Białoń lądował szczupaka długości 88,5 cm.

Zwycięzcą VIII Pucharu Czorsztyna został Zbyszek Słowiński (łowiąc sandacza dł. 77 cm), drugie miejsce zajął Michał Białoń (z sandaczem dł. 64,5 cm) a trzecie Pavel Hoza (z sandaczem dł. 64 cm).
Największego szczupaka zawodów (długości 88,5 cm) złowił Michał Białoń. Największego okonia (długości 41 cm) złowił Pavel Hoza. Puchary i nagrody zwycięzcom wręczyli: wójt Gminy Czorsztyn dr Tadeusz Wach, przedstawiciel sponsora Dragon Waldemar Ptak oraz Prezes Krakowskiego Klubu Głowatka Wiesław Wojakowski.

Klub Gowatka deklaruje przekazanie całkowitego dochodu z tych zawodów na zarybienie Jeziora Czorsztyńskiego.

/WP

TOP