Spinningowe Mistrzostwa Okręgu - pierwsza tura.

W ubiegłą niedzielę nasz team (Team Dragon OPZw Bydgoszcz) wziął udział w I turze zawodów o Spinningowe Mistrzostwo Okręgu Teamów z łodzi. Nadmienię tu, że był to nasz pierwszy wspólny wypad na spinningowanie w tym roku.

Tak naprawdę przystępowaliśmy do tych zawodów z wiedzą, że jezioro Sępoleńskie jest wodą miliona możliwości, a mimo to mieliśmy bardzo jasny plan – obłowić miejscówki, które wspólnie wydawały nam się jako potencjalne dobre dla bytowania szczupaków i okoni.

Już w pierwszej miejscówce zaliczyliśmydelikatnie brania zarówno szczupaków (o czym świadczą ślady po zębach na nowych przynętach), jak i kontakty z drobnymi okonkami, z których część nie była w stanie łyknąć naszych 3' ripperków. Pierwsza miejscówka nie obdarzyła nas rybą, więc postanowiliśmy obłowić pas trzcinowisk po nawietrznej stronie jeziora. Niestety i ten plan nie dał nam ryb, choć byliśmy świadkami tego, jak inne drużyny w ten sposób zaliczyły pojedyncze ryby.

Podczas gdy na zegarze mijały kolejne cenne minuty, dopłynęliśmy na płytką końcówkę jeziora, gdzie - jak się okazało - wiele ekip miało kontakty ze szczupakami. Mając na uwadze wielkość używanych przez konkurentów przynęt odruchowo postawiliśmy na selekcję większymi przynętami. Pierwszy rzut 15 cm "silikonem" skusił do brania, wstępnie ocenianą na będącą przyzwoitych rozmiarów, cętkowaną mamuśkę. Z każdym zwiniętym metrem plecionki i kolejnym szarpnięciem ryba "robiła się" coraz większa. Mając świadomość relatywnie płytkiej wody (głębokości ok. 3 m), wielkości ryby jak i szczupaczych akrobacji, starałem się w pełni kontrolować hol ryby, nie pozwalając jej wyjść na powierzchnię. Tak naprawdę ryba - a w zasadzie jej cielsko - pokazało nam się dopiero przy podbieraku.

Sprawny ruch podebrania przez Arka Nicponia i skaczę z radości, i to dosłownie! Ryba ma z 80... nie! Może nawet 90 cm!  Jest tak szeroka, że nie mogę jej chwycić za kark! Na szczęście sędziowie byli bardzo blisko, więc pomiar (wskazał ostatecznie 89,6 cm) oraz krótka sesja trwają tak szybko, że nawet nie musieliśmy dodatkowo dotleniać ryby. Do końca zawodów próbowaliśmy różnych kombinacji,  by po prostu dopunktować jeszcze jakąś rybą. Okazało się, że mieliśmy ją dosłownie metr od podbieraka. Szczupak ok. 60 cm połakomił się na okoniowy zestaw i po kilku odjazdach, już praktycznie podmęczony, finalnie odciął żyłkę. Cóż za pech! A można było spokojnie wrócić do przystani...

Na miejscu okazało się, że jeden z konkurujących z nami teamów dołowił szczupaka i ma ich w karcie trzy. Podsumowanie wyników III - okazuje się, że mają tyle samo punktów co my, jednak zgodnie z regulaminem wygrywamy większą rybą. Cóż to były za emocje, niemalże jak na rybach! ;)

Pierwszą turę Spinningowych Mistrzostw Okręgu kończymy zwycięsko!
Gratulujemy pozostałym startującym drużynom i życzymy powodzenia w drugiej turze, oby i tam nie zabrakło emocji.

Arkadiusz Strzyżewski & Arkadiusz Nicpoń
TEAM DRAGON OPZW BYDGOSZCZ

TOP